Czego nauczył mnie Ido Portal?

Ido Portal to bardzo ciekawa osobowość we współczesnym świecie kultury fizycznej. Standardowe określenia typu „trener kondycyjny” albo „trener funkcjonalny” są jednak w stosunku do niego zupełnie nietrafione. Ido wyłamał się bowiem ze wszystkich konwencji i jako swoją specjalność wybrał obszar bardzo szeroki – ruch. Nie fitness czy trening siłowy, nie konkretną dyscyplinę sportową, tylko ruch wykraczający poza wszelkie znane nam specjalizacje.

Na działalnośc Ido trafiłem już ponad dwa lata temu. Nawet w tak ograniczonym medium jak internet, gdzie trudno o przekazanie wszystkiego co w kulturze fizycznej istotne, warsztat trenerski Ido Portala robi wrażenie. Ostatnio trafiła się okazja zobaczyć jak uczy na żywo – na warsztatach Movement-X w Northampton. Zapakowaliśmy się więc z Piotrkiem Safrończykiem w samolot i ruszyliśmy potrenować z najlepszym nauczycielem ruchu na świecie (mogę to teraz napisać bez wahania).

Ido Portal i uczniowie.

Ido Portal i uczniowie. 😉

Ideą warsztatów Movement-X jest pokazanie kilku obszarów, które Ido Portal razem z uczniami wykorzystują w swoim treningu. Ich przekrój jest duży, ale najważniejsze z nich, które zdążyliśmy omówić to: lokomocja, gimnastyka, mobilizacja, stanie na rękach, gry i zagadki ruchowe. Mimo, że czas warsztatów (weekend) pozwalał tylko na rzut okiem i wstępne zapoznanie się z powyższymi tematami, to wciąż zdarza mi się zaglądać do notatek i „odkrywać” nowe rzeczy.

Poniżej lista rzeczy, których nauczył mnie Ido Portal. Lista z łatwością mogłaby być znacznie dłuższa. W zw;ązku z tym trzeba ją traktować jako bardzo subiektywny i ograniczony przez formę blogowego wpisu wybór tego, co wydarzyło się w miniony weekend.

1. Proces treningowy jest silnie zależny od kontekstu

Stwierdzenie wydaje się oczywiste, ale rozejrzyjmy się wokół siebie. Jak często wybieramy rozwiązania oparte na standardach, a nie indywidualnych potrzebach? Programy treningowe, które nie biorą pod uwagę specyfiki trenującego są warte tyle co kartka papieru, na której zostały wydrukowane. Mimo to rynek jest wręcz zalewany ilością takich planów – co oznacza, że musi być także na nie popyt. Testy sprawności? Do kogo jesteśmy w nich porównywani i kto jest odpowiedzialny za ustalane standardów? Ironią jest fakt, że duża część zdolnych sportowców, w ogóle tego typu testów nie zdaje. Testy krwi? Do kogo odnoszą się graniczne, dopuszczalne wartości: do osób aktywnych, czy do średniej populacji coraz mniej aktywnego społeczeństwa?

Te same narzędzia mogą być przydatne, jak i zupełnie nieprzydatne. O wszystkim decyduje kontekst. Dobry nauczyciel potrafi zobaczyć cały proces nauczania. Wie na co położyć nacisk w pierwszej kolejności, a co odłożyć na trochę później. Sam rozwój sprawności ruchowej przypomina trochę bardziej sztukę, niż naukę. W procesie tym jest po prostu zbyt wiele zmiennych, żeby opisać to modelem matematycznym. Nauczyciel powinien zachowywać się więc trochę tak jak dobry DJ. Powinien wiedzieć kiedy zmienić piosenkę i jakie środki zmiksować, żeby uzyskać utwór z jednej strony ciekawy, z drugiej – o wysokiej wartości artystycznej. Proces powinien być zatem całkowicie zindywidualizowany. Tylko taki ma szansę przynieść oczekiwane korzyści i satysfakcję dla obu stron w relacji uczeń – nauczyciel.

2. Ruszaj się w towarzystwie

Ruch to aktywność społeczna. Rzadko kiedy w historii zdarzało się, że ludzie wybierali aktywność fizyczną w samotności. Wspólne polowania, czy taniec to tylko wybrane przykłady, które towarzyszą nam od samego początku istnienia i stanowią bardzo istotny element naszej kultury. Odrzucając wspólny ruch tracimy dużą część własnego dziedzictwa. Obecnie takiego wyboru dokonujemy świadomie. Być może z poczucia wstydu, a może najzwyczajniej w świecie zapomnieliśmy jak się to robi.

Miniony weekend był świetną okazją do przypomnienia sobie jak dużo szczęścia może dawać ruch w większej społeczności. Lwia część warszatowych ćwiczeń była przeprowadzana w parach, lub większych grupach. Pierwszą, dość oczywistą korzyścią z tego płynącą było przekraczanie granic własnych możliwości. Obecność drugiej osoby w niezwykły sposób wyzwala ukryte rezerwy organizmu i sprawia, że nieprawdobne staje się całkiem możliwe. Przyznaję, że zdążyłem już o tym zapomnieć, bo większość czasu też trenuję sam. Drugą i chyba ważniejszą kwestią było jednak to, że na twarzach wszystkich momentalnie pojawiał się uśmiech – zupełnie naturalny i niewymuszony. Znakomicie nadawała się do tego forma zabawy ruchowej – bardziej nieprzewidywalnej, niż klasyczna konwencja „x serii razy x powtórzeń” i przez to zdecydowanie bardziej wymagającej.

10325137_731269513581698_3465446231457943935_n

Zapomnieliśmy jak się bawić, straciliśmy do tego instrukcję obsługi. [fot. Ido Portal]

3. Ruch to taka podstawowa rzecz, jednak praktycze o niej zapomnieliśmy

Kto powie mi jak ładnie przetłumaczyć zdanie: „First we’re humans, then we’re movers, and finally we’re specialists”. Problemem jest słowo „mover”, bo w polskim języku po prostu brakuje jego precyzyjnego odpowiednika. A jest to esencja ideologii Ido Portala. Ludzie powinni ruszać się więcej, pamiętać że w życiu zawsze pozostają „mover’ami”. To piękne, że coraz więcej osób zaczyna uprawiać sport, choćby na poziomie amatorskim, ale nawet wtedy bywa, że jest to aktywność bardzo wyspecjalizowana i uprawiana w ściśle wyznaczonych przez nas porach. Dlaczego mielibyśmy jednak się ograniczać? Czy podejście typu: „godzina basenu we wtorek o 18, dwie godziny trenażera rowerowego w czwartek o 7 i może bieganie w sobotę rano” naprawdę są charakterystyczne dla naszej natury?

Spójrzmy na dzieci, bo one robią to intuicyjnie. Czy dziecko planuje sobie treningi? Nie, jeśli ma ochotę pościgać się kto pierwszy dobiegnie do drzewa, to to robi. Spontanicznie. Jeśli chce powisieć na gałęzi, to wisi. I co najważniejsze dzieci ruszają się przez cały czas. Nawet jeśli nie ma na to miejsca albo warunków, to i tak znajdują sobie jakieś fizyczne zajęcie. Choćby miał to być bieg wokół stołu albo przeciskanie się pod krzesłem. Ruch jest głeboko zakodowany w naszej naturze, jednak nasza cywilizacja spycha go na dalszy plan. Jeśli nie będziemy z tego przywileju korzystać, to wkrótce być może stracimy go na zawsze.

Use it or youre gonna lose it. And it’s gonna be a bad day when you lose it. Move, move!

– Ido Portal

4. Nie potrafisz kontrolować swojego ciała

Spróbujcie wykonać proste ćwiczenie: stojąc prosto i patrząc przed siebie przysuńcie palce wskazujące do obu stron twarzy, ok. 2 cm od żuchwy. Teraz spróbujcie przesunąć całą głowę w lewo, tak żeby dotknąć palca lewej dłoni, potem wykonać analogiczny ruch w prawo. Ważny warunek – ruch musi pochodzić wyłącznie z szyi, a oczy muszą pozostać dokładnie na tym samym poziomie. Wszystkie ruchy tułowia, barków, przekrzywianie i skręcanie głowy są niedozwolone. Trudne? Nas też zaskoczyło, że nie potrafimy wykonać tak elementarnego ruchu, nawet kiedy mocno się na tym zadaniu koncentrowaliśmy. W trakcie warsztatów okazało się jednak, że podobnych ćwiczeń, których nie umiemy robić – a zdecydowanie powinniśmy jest znaczne więcej.

Generalnie jesteśmy strasznie „posklejani”. Nasze ciała w swoim działaniu są bardzo ekonomiczne i pozbywają się ruchów, których nie używamy. Najpierw przez zwykłe zapominanie i utratę kontroli motorycznej, następnie przez zwapnianie i unieruchamianie niepotrzebnych tkanek. Nawet małe, odizolowane ruchy mają jednak swoje znaczenie w świecie ruchu. Są podstawowymi narzędziami każdego, kto ma aspirację być sprawnym człowiekiem. Umiejętność wyizolowania pojedynczych, drobnych ruchów daje pełną swobodę łączenia ich następnie w większe sekwencje. Brak tej kontroli wiąże się z koniecznością walki z samym sobą przy wykonywaniu coraz bardziej złożonych ruchów, a więc z nieuchronną utratą płynności i efektywności.

 

10422376_733883033320346_1881896108097972070_n

Cała ekipa warsztatów Movement-X w Northampton. Cała sala pracowitych i zmotywowanych entuzjastów ruchu. [fot. Ido Portal]

To świetne przeżycie spotkać nauczyciela, który z jednej strony ma bardzo szerokie spojrzenie na temat kultury fizycznej, z drugiej strony może z łatwością zawstydzić specjalistów ilością posiadanej wiedzy z poszczególnych dyscyplin. Fajnie jest też spotkać w jednym miejscu tyle zaangażowanych ludzi. Każdy z innego środowiska i innego tła sportowego, jednak wszyscy myślący podobnie. Oby częściej takie warsztaty miały miejsce i oby częściej była okazja na nie wyjeżdżać.

Napisane przez: Paweł Rurak

Zainteresowanych postacią Ido Portala odsyłam na jego fanpage na facebooku: https://www.facebook.com/portal.ido

A także polecam oglądnąć jak potrafi się ruszać:

Zobacz też:
Rozciąganie jest do bani!
Ludzie odczepcie się od kulturystyki

Share

2 thoughts on “Czego nauczył mnie Ido Portal?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *