Written by 11:06 Technika pływania, Trening pływania

Pływackie gadżety i postęp technologiczny

1 czerwca 2000. Aleksander Popov bije rekord świata na 50 m stylem dowolnym w niesamowitym czasie 0:21,64. Czas nie do ruszenia przez następne 8 lat. Kto z nas nie zna na pamięć tego wyścigu? Sam nie zliczę ile razy do tej pory oglądałem ten film – pewnie prawie połowa wyświetleń pod nim jest moja. Dzisiaj jednak moją uwagę przykuło coś innego, co w tyle głowy miałem wprawdzie zawsze, ale poświęcałem temu zbyt wiele uwagi. Otóż Popov po rekord płynie nie tylko w krótkich gaciach startowych, ale też bez czepka na głowie! Zobaczcie sami, jakość niestety daleka od HD.

A co robimy dzisiaj? Wybieramy czepek bezszwowy na zawody, bo szybszy. Strój startowy też najlepiej jeśli ma carbonowe włókna. Bez nich to zwykła szmatka. Okularki? Nasz najnowszy model ma obniżony opór w stosunku do poprzedniej wersji o 5%. Kup teraz! I tak dalej i tak dalej.

Wbrew pozorom nie „hejtuję” aż tak na technologię. Rozwój technologii to naturalny proces i zawsze będzie powoli przenikał do sportu. Zawodnicy często nie mają nawet wyboru, muszą się dostosować. Dlaczego mają się skazywać na gorsze miejsca, jeżeli koledzy ze słupka obok mają przewagę sprzętową – nawet jeśli rozmiar tej przewagi nie jest wcale aż taki oczywisty. W całym tym całym marketingowym chaosie można stracić odpowiednią perspektywę. Sprzęt powinien służyć zawodnikom, a kto w tym układzie staje się czyim sługą?

Dość ciekawe spojrzenie na temat przedstawia David Epstein na jednym z wykładów z Ted.com. Obecnie mamy tendencję do myślenia o współczesnych sportowcach jako o rasie lepszej, szybszej i silniejszej niż dajmy na to 100 lat temu. Okazuje się, że nie do końca tak jest, a duży wpływ na poprawę rekordów we wszystkich dyscyplinach ma między innymi zmieniająca się technologia. Kto jeszcze nie widział, mocno zachęcam do poświęcenia 15 min i oglądnięcia wykładu (jest również fragment o postępach w pływaniu).

Czasy Popova to bez wątpienia końcówka pewnej ery w pływaniu. Zaraz potem technologia zaczęła coraz szybciej przenikać do świata pływania, aż w końcu wymknęła się spod kontroli. Do tego stopnia że w 2009 roku, kiedy każdy startował w strojach z poliuretanu, rekordy świata przestały kogokolwiek cieszyć i zaskakiwać. Na szczęście wrócono do pierwotnej idei, ograniczając znacznie pole manewru producentom najnowszych technologii. I oby tak pozostało – na pierwszym planie zawsze rywalizacja, a dopiero później, gdzieś w tle, postęp techniczny.

Aleksander Popov

Aleksander Popov [fot. administracja regionu Wołgograd, CC-BY-SA 3.0]

 Napisane przez: Paweł Rurak

Zobacz też:
Płetwy w treningu pływania
Czego nauczył mnie Ido Portal?

(Visited 311 times, 1 visits today)
Close