Opowieść o szklance wody

W zasadzie nie przepadam za motywacyjnymi opowiastkami z dziedziny psychologii, bo wydają mi się trochę naiwne i infantylne. Muszę jednak przyznać, że jedną z nich całkiem ostatnio polubiłem i pomyślałem, że się nią na tym blogu podzielę.

Psycholog wygłaszał wykład dla bardzo świadomej publiczności.

Na początku swojego wystąpienia wziął szklankę wody i pokazał ją słuchaczom. Wszyscy szykowali się już do odpowiedzi na słynne pytanie: „czy ta szklanka jest w połowie pełna, czy w połowie pusta?”.  Zamiast tego, z lekkim uśmiechem na twarzy, zapytał: „ile waży ta szklanka?”. Odpowiedzi wahały się w granicach od 200 do 400 gramów.

„Waga szklanki tak na prawdę nie ma żadnego znaczenia”, odpowiedział. „Wszystko zależy od tego ile czasu będę ją trzymał. Jeśli będzie to minuta – żaden problem. Po godzinie zacznie mnie boleć ręka. Jeżeli jednak będę próbował ją trzymać cały dzień, to w pewnym momencie stracę w niej czucie, a w ekstremalnym przypadku może nawet stracę rękę. W każdym z tych przypadków waga szklanki jest taka sama, ale im dłużej ją trzymam, tym ‚cięższa’ się staje.”

Stres i zmartwienia są jak ta szklanka wody. Myślisz o nich przez moment i nic się nie dzieje. Im dłużej Cie jednak dręczą, tym bardziej zaczynają boleć. A jeśli cały dzień będziesz zamartwiać się tym, co stresujące w Twoim życiu, to w pewnym momencie, nie będziesz w stanie zrobić nic innego. Więc spróbuj tego: odłóż szklankę na miejsce.

Szklanka wody

By Derek Jensen (Tysto) (Own work) [Public domain], via Wikimedia Commons

Napisane przez: Paweł Rurak

PS Anegdotkę znalazłem i przetłumaczyłem z jednej ze stron Charlesa Poliquina, ale niestety nie udało mi się doszukać kto jest jej prawdziwym autorem.

Zobacz też:
Tydzień regeneracyjny
Trening lądowy w pływaniu

Share

4 myśli nt. „Opowieść o szklance wody

  1. Pingback: Psycholodzy mają też uczucia. Pozwalamy pacjentom na wyrażanie uczuć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *