Idealny czerwcowy dzień na Willows Beach i Cattle Point. Nawet zamoczyłam nogi prawie do kolan – rozpędzam się i może jednak wykąpię się w Pacyfiku przed powrotem!
Kategoria: Victoria BC
James Bay – spacer nad oceanem w Victorii
Po serii pochmurnych dni, w sobotę uraczyło nas słońce i błękitne niebo. Z przyjemnością porzuciliśmy więc wszystkie inne plany i wybraliśmy się na spacer nad ocean. Tym razem w okolicę James Bay, gdzie oprócz plaży i deptaka wzdłuż wybrzeża, atrakcją jest długi falochron.
Jak widać, nie tylko my postanowiliśmy skorzystać z pięknej pogody. Ludzi nad oceanem było nadzwyczaj dużo.
Kanadyjczycy często po stracie bliskiej osoby dedykują jej ławkę w ulubionym parku, na szlaku, nad oceanem. Ławki z dedykacjami są praktycznie wszędzie, w James Bay również:
Główka wejściowa do portu:
Jak się wynurzył i zaczął syczeć, to oboje pomyśleliśmy: „foka?”
Oby taka pogoda się utrzymała jak najdłużej, nie chcemy już deszczy!
Willows Beach w Victorii zimą
TEDx Victoria
Sobotę spędziliśmy na 5. edycji TEDx Victoria i wciąż jesteśmy pod wrażeniem tego wydarzenia! Piękne wnętrze McPherson Playhouse, świetne nagłośnienie i realizacja, zarażający energią prowadzący, no i wreszcie ciekawe prezentacje, fajne występy artystyczne i wystawy towarzyszące! Ogólne wrażenie – super!
Październik w Victorii
Październik przyniósł nam odrobinę stabilności. Zdążyliśmy zadomowić się w nowym mieszkaniu, poznaliśmy sąsiadów, wiemy, gdzie zrobić zakupy i pranie. Jednak wciąż odkrywamy nowe ciekawostki w okolicy i znajdujemy jakieś niespodzianki. Na przykład to, w naszym ogródku:
Albo to… Niektórzy, jak widać, do budowy i dekoracji swoich domów podchodzą kreatywnie:
W październiku był też pierwszy dzień, kiedy mocno zatęskniliśmy za Polską. Dokładnie 3 października, w dniu ślubu Kasi i Tomka. Tego dnia pojechaliśmy nad tę zatokę, nagrać dla nich życzenia:
Obejrzeliśmy dokładnie zwodzony most Johnson Bridge i pierwszy raz widzieliśmy, jak go podnoszą i opuszczają. Parę metrów dalej budują nowy most – ciekawe, czy na dobre zastąpi on obecną konstrukcję, czy będą dwa mosty obok siebie.
Znaleźliśmy też miejsce, w którym wyszła na brzeg pierwsza kobieta, która przepłynęła cieśninę Juan de Fuca (z Port Angeles w USA do Victorii). Było to w sierpniu 1956. Swoją drogą, jeśli ktoś z Was jest zainteresowany wątkami pływackimi naszego pobytu w Kanadzie, to Paweł relacjonuje je na swoim blogu o pływaniu .
Tak jak i w Polsce, zaczęło się już wcześniej ściemniać, więc częściej oglądamy Victorię po ciemku. Ciekawostką jest, że przestawienie czasu na zimowy mieliśmy tydzień później, więc na kilka dni zmniejszyliśmy różnicę czasu do 8 godzin. Na czas letni natomiast przestawimy się już w połowie marca, 2 tygodnie wcześniej niż Polska. Już nie możemy się doczekać, wolimy czas letni!
Ten widok często cieszy nasze oczy, w październiku też. Tym razem jesienna wersja jeziorka w parku Beacon Hill:
W październiku też pierwszy raz obchodziliśmy Święto Dziękczynienia i Haloween. Ale o tym będzie już innym razem!
Korki (i zaćmienie księżyca) w Victorii
Dziś krótka historia o tym, jak jeden raz w Victorii widzieliśmy korek.
W Victorii tegoroczne zaćmienie księżyca można było obserwować 27 września po godzinie 19 tutejszego czasu, pełne zaćmienie nastąpiło o 19:47. Wyczytaliśmy, że księżyc będzie widoczny nisko nad horyzontem, więc postanowiliśmy wybrać się na jedną z górek, aby mieć pewność, że budynki czy drzewa nie zasłonią nam atrakcji. Jak się okazało, nie tylko my wpadliśmy na ten pomysł. Ruch na ulicach podejrzanie się zwiększał w miarę zbliżania się do Mount Tolmie. Gdy zobaczyliśmy, co tam się dzieje, postanowiliśmy auto zostawić na dole, a na górkę wejść pieszo.
Korek był mimo wszystko mniej ciekawy niż gra zachodzącego słońca i wschodzącego księżyca. Widoki mieliśmy niesamowite dzięki dwóm pasjonatom astronomii, którzy rozstawili na górce teleskop. Mieli nam przesłać zrobione wtedy zdjęcia. Wciąż na nie czekamy… 😉
Park Tolmie i Swan Lake w Victorii – nasze pobliskie siłownie
Tolmie Park, 3 minuty spaceru z naszego domu, to najczęstsze miejsce naszych treningów. Jest plac zabaw, na którym wieszamy kółka gimnastyczne, drzewa, między którymi możemy rozwiesić slackline, korty i dużo przestrzeni. Czego chcieć więcej?
Czytaj dalej Park Tolmie i Swan Lake w Victorii – nasze pobliskie siłownie
Co zjeść w Victorii? Rybne smakołyki w Red Fish Blue Fish
Jeśli kiedyś zawitacie do Victorii i będziecie szukać miejsca na dobrą i szybką przekąskę, warto zjeść w Red Fish Blue Fish. Mimo, że raczej nie jemy fast foodów, to te moglibyśmy wcinać bez przerwy! Budka mieści się nad wodą, tuż przy terminalu samolotów – Seaplane Terminal (zobacz na mapie), co jest dodatkowym atutem, bo podczas jedzenia można poobserwować startujące z wody lub lądujące samoloty.
Kolejka mówi sama za siebie… Na szczęście idzie szybko i już niedługo będzie nasza kolej! Tak naprawdę na co dzień nie trzeba tu tyle czekać. Pod tym względem mieliśmy pecha, bo tego dnia w Victorii był maraton, który ściągnął tłumy wygłodzonych biegaczy i kibiców do centrum.
Czytaj dalej Co zjeść w Victorii? Rybne smakołyki w Red Fish Blue Fish
Galloping Goose Trail – rowerem po Victorii
Galloping Goose Trail to 60 kilometrów szlaku na Vancouver Island przygotowanego dla rowerów, pieszych, jeźdźców konnych i rolkarzy. Szlak prowadzi z samego centrum Victorii (a dokładniej z mostu Johnson Bridge) do miejscowości Sooke. Dodatkowo odgałęzienie szlaku (Lochside Regional Trail) prowadzi na północ półwyspu, skąd można popłynąć promem do Vancouver. Tak się miło złożyło, że mieszkamy blisko szlaku, co nam bardzo ułatwia i uprzyjemnia dojazdy rowerem do centrum.
Canada Day
1 lipca to dzień Kanady, święto narodowe. Tego dnia we wszystkich miastach „od morza do morza” organizowane są pikniki, parady, pokazy fajerwerków, koncerty. Standardowe uprzejmości zastępuje wesołe „Happy Canada Day!”. Na kempingach zrobiło się biało-czerwono od wywieszonych na kamperach i przed namiotami flag. My wróciliśmy na ten dzień do Victorii, zobaczyć, jak się bawią w stolicy.