Archiwa tagu: trening lądowy

Równowaga strukturalna

Równowaga strukturalna (structural balance), to termin który spopularyzował Charles Poliquin – jeden z bardziej znanych i wpływowych trenerów kondycyjnych na świecie. Koncepcja równowagi strukturalnej jest prosta: trenowanie wyłącznie głównych mięśni odpowiedzialnych za ruch w sporcie szybko prowadzi do braku równowagi w obrębie sąsiadujących grup mięśniowych. Taka nierówność w rozwoju mięśni zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji oraz jest bardzo częstą przyczyną stagnacji wyników. Czy można coś na to poradzić? Owszem – identyfikować i wyrównywać istniejące braki, co w każdej dyscyplinie bardzo łatwo można osiągnąć przez mądre (!) wprowadzenie treningu siłowego.

Równowaga strukturalna

Równowaga strukturalna, to nie tylko zapobieganie kontuzji, ale też poprawa wydajności ruchu.
[http://naturallyhealthyfamilies.files.wordpress.com]

Trening siłowy to bardzo przydatne laboratorium, w którym każdy, nawet najbardziej złożony ruch można podzielić na drobne części, przeanalizować, naprawić i następnie złożyć w nową, lepszą całość. To, co trudno zaobserwować podczas zwykłego treningu pływania, czy biegania jest widoczne jak na dłoni w trakcie zajęć na siłowni lub sali gimnastycznej. Oprócz lepszej „przejrzystości” trening siłowy oferuje też większą swobodę doboru ćwiczeń, lepszą skuteczność w naprawianiu słabych punktów i możliwość praktycznie dowolnego dopasowania do aktualnych potrzeb.

Jak więc poznać zaburzenia w strukturze mięśni i na co zwracać uwagę? Zwykle interesować nas będzie znacząca różnica w sile pomiędzy mięśniami agonistycznymi (czyli głównymi mięśniami odpowiedzialnymi za ruch), a antagonistycznymi (czyli mięśniami przeciwstawnymi). Przykładowo, nieproporcjonalnie duża siła mięśni czworogłowych uda, przy bardzo słabych mięśniach dwugłowych, prowadzi zwykle do problemów w stawie biodrowym lub kolanowym. Często problemy strukturalne mogą być też związane z różnicą siły między prawą, a lewą kończyną. Tu warto zauważyć, że pewne różnice między stronami ciała będą występować zawsze i nie da się ich do końca wyeliminować, ale nie można dopuszczać do wystąpienia niezdrowych i znaczących dysproporcji.

Czytaj dalej

Slackline w treningu

Slackline staje się ostatnio popularny jako narzędzie treningu równowagi wśród zawodników różnych dyscyplin. Szczególnie mocno spodobał się wspinaczom, którzy z początku traktowali go wyłącznie jako sposób na relaks w dni odpoczynkowe, obecnie zaczynają myśleć o nim w kategoriach treningu uzupełniającego. Inne dyscypliny też zaczęły przyglądać się slackline’owi całkiem uważnie. W dobie kiedy dużą popularność zdobywa tak zwany trening „core”, slackline wydaje się zdobywać całkiem niezłą szansę na zaistnienie w sportowym światku. Czy jednak chodzenie po taśmie może realnie pomóc w treningu sportowym triathlonisty albo pływaka? I czy taka forma aktywności ma szanse zastąpić niektóre z ćwiczeń w klasycznie rozumianym treningu siłowym?

Najbardziej oczywista korzyść – trening równowagi, z którego mogliby skorzystać np. biegacze, wcale nie jest taka oczywista. Jako jeden z pierwszych wziął to pod uwagę Paul Chek, który zauważył, że trening na niestabilnym podłożu, w żaden sposób nie wspiera równowagi na twardej, nieruchomej ziemi (podobnie w przypadku ćwiczeń na BOSU i poduszkach ortopedycznych). Przyczyną jest zupełnie inny sposób radzenia sobie przez układ nerwowy ze stabilnym i niestabilnym podłożem. Dwa różne rodzaje refleksów, dla dwóch różnych rodzajów podłoża i praktycznie zerowe przełożenie pomiędzy nimi. Wniosek – zawodnicy, których dyscypliny wymagają sprawności poruszania się na stabilnym podłożu, nie skorzystają prawie wcale z treningu w chwiejnych warunkach.

Trening na taśmie jako wzmocnienie „core”? Też może być dość kontrowersyjny. Stabilność mięśni korpusu, jest bardzo specyficzna dla wykonywanej funkcji, więc dla pływaków i triathlonistów ćwiczenia na taśmie zapewnią jedynie bardzo ogólny poziom przygotowania w tym zakresie. Oczywiście slackline wzmacnia mięśnie stabilizujące, ale ich funkcja będzie tu zupełnie inna, niż w docelowej dyscyplinie, a więc dość mało przydatna z punktu widzenia przygotowania do startów w zawodach.

Wracając do pytania z początku: czy slackline może być poważnym narzędziem, przydatnym w treningu sportowym? Raczej nie bardzo, a jeśli już, to bez przesadnej skuteczności. Mimo to jest świetną zabawą na świeżym powietrzu, do której nie trzeba zbyt wiele przygotowań, a która daje strasznie dużo frajdy. Nie każdy ruch i ćwiczenie musi bowiem być wpisane do dzienniczka i podporządkowane planowi treningowemu. Czasami może być po prostu dobrą zabawą z przyjaciółmi. I do takiej aktywności slackline mnie zdecydowanie przekonał.

Slackline

Napisane przez: Paweł Rurak

Trening lądowy w pływaniu

Pływanie jest chyba jedyną dyscypliną sportową, w której używa się nazwy „trening lądowy”, jako główne określenie treningu siłowego (być może podobny zwrot figuruje też w innych sportach wodnych). Zwrot ten w dość dosadny sposób podkreśla też, że cała aktywność treningowa wykonywana jest poza „naturalnym” środowiskiem wodnym – jest to więc w pewnym sensie aktywność obca. Niestety, bardzo często bywa również obca w kontekście znajomości zasad rządzącym treningiem siłowym, co objawia się nieefektywnością i przypadkowością programów treningowych wśród pływaków.

Trening lądowy w pływaniu nie może polegać wyłącznie na wyborze kilku popularnych ćwiczeń siłowych podpatrzonych od kolegów, lub znalezionych w internecie i połączeniu ich w lepszą, czy gorszą sekwencję. O ile podejście to, może zapewnić całkiem przyzwoite rezultaty dla normalnego amatora fitnessu szukającego zdrowia i ogólnej sprawności, to ma bardzo ograniczoną wartość dla zawodnika pływania. Jak się okazuje, wykorzystanie treningu lądowego w celu poprawy wyników sportowych jest dużo bardziej złożone i zdecydowanie wychodzi poza standardowe i jakże powszechne podejście: „jeżeli ćwiczenie męczy, to znaczy że działa”.

Trening lądowy w pływaniu

Trening lądowy jest jednym z ważniejszych, ale też najsłabiej rozwiniętych obszarów w pływaniu.

Czytaj dalej