Archiwa autora: Paul Piper

Pływanie kraulem – najpierw to uprośćmy!

Wydaje mi się, że mamy mały problem. W nauce pływania i doskonaleniu zbyt wiele uwagi zwracamy na rzeczy drugorzędne. Za mało czasu poświęcamy za to na esencję – takie elementy bez których w ogóle nie da się pływać!

Wchodzę w weekend na basen i widzę tłum instruktorów i trenerów z dziećmi lub dorosłymi. Co dominuje?  Ćwiczenie wysokiego łokcia i chwytu wody. Na sucho, na gumach, w wodzie. Przeglądam internet: wysoki łokieć, wysoki łokieć, chwyt wody. Wszędzie wciska mi się ten łokieć. Gdybym chciał nauczyć się pływać, rzeczywiście mógłbym odnieść wrażenie, że ugięcie ręki w magiczny sposób przeprowadzi mnie od ściany do ściany.

Tydzień temu zobaczyłem prawdziwą karykaturę. Przewijając tablicę na fejsie wyświetlił mi się filmik, na którym ośmiolatka próbuje pływać kraulem. Widać było ogrom czasu włożonego w wysoki łokieć i wczesną pionizację przedramienia. Problem w tym, że w zasadzie tylko to! Nic innego nie działało tak jak powinno. Dziewczynkę wzięli następnie na warsztat koledzy z niezłej, zaprzyjaźnionej szkoły pływania i dzięki nim w kilka zajęć ruszyła do przodu. Strach myśleć ile czasu straciła ćwicząc elementy zupełnie dla niej niepotrzebne na tym etapie.

Filmik z ośmiolatką zrobił na mnie naprawdę silne wrażenie i jest jednym z impulsów do napisania tego wpisu. Choć wysoki łokieć i pionizacja przedramienia są ważnymi elementami technicznymi u bardziej zaawansowanych pływaków, to na początku są praktycznie zbędne. Od czego w takim razie zacząć swoją pływacką przygodę? O co zadbać najpierw, jeśli umiemy pływać, ale czujemy że ostatnio jakby utknęliśmy w miejscu?

Wszędzie ten wysoki łokieć. ;)

Wszędzie ten wysoki łokieć. 😉 [fot: John Sherwell, Jeff Hardy płynie na Igrzyskach Paraolimpijskich w Atlancie 1996]

Czytaj dalej

Stwórz swojego homunkulusa!

Co tworzy świetnego sportowca? Wydolny układ krążenia? Pojemność oddechowa płuc? Siła mięśniowa? Optymalne proporcje ciała? Czy może jest coś jeszcze?

Wybitnego zawodnika poznacie również po wrażliwości. Tak, wrażliwości! Ale nie na sztukę, piękno przyrody, czy ludzką krzywdę (choć oczywiście są to ważne ludzkie cechy). O jakości zawodnika świadczy głównie reaktywność na bodźce zewnętrzne oraz to, jak precyzyjnie jest w stanie na nie odpowiedzieć. Tę wrażliwość można zaobserwować oczywiście w ruchu, który wśród czołowych sportowców zawsze jest zgrabny i elegancki. Widać to również w języku, którego Ci zawodnicy używają opowiadając o swoim sporcie. Spójrzmy choćby na cytaty dwóch legendarnych pływaków:

The water is your friend. You don’t have to fight with water, just share the same spirit and it will help you move.

– Aleksander Popov

When I first dive into the pool I try to work out how the water wants to hold me. If i let it the water will naturally guide me into a position; a place for my body to settle, resting with my head down, almost meditating.

– Ian Thorpe

Sport pełen jest cytatów tego typu. Biegacze, którzy prawie nie dotykają ziemi i czują jakby latali, koszykarze, którym piłka przykleja się do dłoni, kierowcy rajdowi, którzy witają się z samochodem „głaszcząc” kierownicę. Szaleńcy? A może jest w tym jakaś głębsza metoda?

Czucie wody? [fot. Entrer dans le r?ve, https://flic.kr/p/7YZnGw]

Czucie wody? [fot. Entrer dans le r?ve, https://flic.kr/p/7YZnGw]

Czytaj dalej

Prosta gra na rozgrzewkę

Mam wrażenie, że wszyscy już są porządnie znudzeni podporami. Mają one wciąż silną pozycję w pływackiej rozgrzewce, ale myślę,  że ten czas możemy wykorzystać zdecydowanie wydajniej. Głównym celem rozgrzewki jest oczywiście podniesienie temperatury ciała oraz przygotowanie mięśni do pracy. Tylko czy przy okazji możemy nie zapominać, że ludzie to nie roboty i nasze zdolności ruchowe znacznie przekraczają trzymanie jednej pozycji na czas?Potrafimy swobodnie poruszać się w trzech wymiarach, więc z tego skorzystajmy!

Poniżej prosta gra/zabawa, która może być odpowiedzią na postawiony wyżej problem. Jest to wersja uproszczona, inspirowana warsztatami Fighting Monkey. Dostępne są różne warianty, ale ten z filmiku jest moim ulubionym. Dziecinnie prosta sekwencja, ale porządna rozgrzewka całego ciała. Enjoy!

Zapraszam też na zajęcia na sali, które prowadzę w poniedziałki na warszawskim Mokotowie. Więcej informacji:

Grupa 1, 18:00-19:00: http://ksmako.pl/lad-dla-plywakow-gr-1/

Grupa 2, 19:00-20:00: http://ksmako.pl/lad-dla-plywakow-gr-2/

O tym jak pojechaliśmy pływać do Japonii (Nihon Eiho)

Najstarszą szkołą pływania na świecie jest obecnie szkoła Japońska, która istnieje nieprzerwanie od ponad 400 lat. Do dzisiaj dzieci i dorośli uczą się technik pływania, które samurajowie opracowali i udoskonalali setki lat temu. Ta metoda pływania obecnie nazywa się „Nihon Eiho” (czyli tradycyjne japońskie pływanie) i dumnie przynależy jako jedna z dyscyplin w Japońskiej Federacji Pływackiej (obok pływania sportowego, open water itd.). Mieliśmy okazję poznać ją u źródła i powiem szczerze, że była to niesamowita przygoda.

Wpis powstał jako mini-relacja z naszej podróży. W Japonii byłem razem z Piotrkiem Kieżunem, którego część Czytelników może kojarzyć z bloga Świat wpław. Jeżeli jesteście zainteresowani lepszym poznaniem Nihon Eiho, to dobrym początkiem jest wpis Piotrka: Nihon eiho, czyli japońskie pływanie na tymże blogu.

Czytaj dalej

Konsekwencja

„Nie daj im pływać źle”, to najważniejsza lekcja, którą zapamiętałem od Roda Barrata, mojego przełożonego i nauczyciela z Kanady. Rod był bardzo czuły na punkcie byle jakiego pływania. Często podglądał jak prowadzę zajęcia i mówił: „Nie pozwalaj im powtarzać tych samych błędów. Zatrzymaj go! Nie dopuść żeby przepłynął źle nawet pojedynczą długość basenu. Bądź konsekwentny i nieustępliwy”. Nie mogłem się nie zgodzić. Rod pokazywał mi jedyny działający sposób na poprawę złych nawyków w pływaniu. Prawdziwą formę treningu technicznego.

Skuteczność takiego podejścia jest dobrze wytłumaczona przez naukę. Nasz układ nerwowy ma formę sieci złożonej ze znacznej liczby neuronów (komórek nerwowych). Każda czynność którą podejmujemy, sprawia że po wspomnianej sieci, jedną z dostępnych dróg, wędruje informacja (impuls elektryczny). Regularne powtarzanie tej samej czynności wzmacnia połączenia między określonymi neuronami, sprawiając że tą drogą impuls elektryczny przepływa szybciej. Tak rodzi się nawyk.

Układ nerwowy to skomplikowana sieć połączeń pomiędzy poszczególnymi komórkami. Którą drogą popłynie informacja?

Układ nerwowy to skomplikowana sieć połączeń pomiędzy poszczególnymi komórkami. Którą drogą popłynie informacja?

Czytaj dalej

Three-Year Swim Club

Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Lata 30. ubiegłego wieku, Hawaje. Na wyspach żyje wielu imigrantów japońskiego pochodzenia, większość z nich pracuje na plantacjach trzciny cukrowej. Nie jest to lekkie życie i nikomu się przez talerz nie przelewa. Praktycznie jedyną zabawą najmłodszego pokolenia jest pluskanie się w kanałach irygacyjnych. Notabene, jest to zabronione i karane linczem przez strażników plantacji. I wtedy, w tej ponurej rzeczywistości pojawia się nauczyciel z pobliskiej szkoły – Soichi Sakamoto, który znudzony swoim życiem postanawia nauczyć dzieciaki pływać (choć sam za bardzo nie umie).

Od tej pory sprawy nabierają zawrotnego tempa. Dzieciaki coraz lepiej radzą sobie z wodą, a Sakamoto zaczyna widzieć w nich coś więcej. Zakłada klub pływacki, tytułowy Three-Year Swim Club, którego celem są Igrzyska Olimpijskie w pływaniu (właśnie w przeciągu trzech lat). Mimo wszystkich przeciwności losu, niedożywione dzieci z plantacji już w pierwszym roku biją na głowę dwukrotnie większych przeciwników. W drugim roku zdobywają mistrzostwo Stanów Zjednoczonych i z powodzeniem startują na zawodach międzynarodowych. W trzecim na ich drodze staje najpoważniejsza z przeszkód – wybuch II Wojny Światowej.

Three-Year Swim Club w nowych strojach klubowych. Jedno z historycznych zdjęć zawartych w książce Julie Checkoway. Zdjęcie oryginalnie udostępnione przez Alexander and Baldwin Sugar Museum

Three-Year Swim Club w nowych strojach klubowych. Jedno z historycznych zdjęć zawartych w książce Julie Checkoway. Zdjęcie oryginalnie udostępnione przez Alexander and Baldwin Sugar Museum

Czytaj dalej

Szybki program ćwiczeń na lądzie – skuteczność pływania na nogach

W poprzednim artykule pisałem o przykładowym programie treningowym, który realizowaliśmy z moją grupą mastersów na jesieni. Cel – poprawienie skuteczności pływania na samych nogach. W tekście chciałem jak najbardziej szczegółowo opisać plan i treningi w wodzie, nie rozpisywałem się jednak jakoś szczególnie na temat części siłowo-lądowej. Ze względu na duże zainteresowanie tym tematem napiszę o nim trochę więcej tutaj.

Czytaj dalej

Jak poprawić pływanie na nogach? Studium przypadku

Pływanie na nogach to istna zmora mastersów. Dorośli zwykle mają z tym elementem technicznym największe trudności i jak pokazuje doświadczenie problem ten wcale nie jest łatwy do rozwiązania. Proste działania, jak dodanie paru metrów pływania na nogach na każdym treningu zazwyczaj nie wystarczają i nie przynoszą zadowalającej poprawy. Dlatego też w wielu przypadkach warto „wytoczyć silniejsze bombardy” i zająć się problemem trochę bardziej metodycznie.

Poniższy tekst będzie próbą opisania jednego z programów treningowych, który realizowaliśmy w mojej grupie mastersów w drugiej połowie 2016 roku. Można go potraktować jako praktyczną aplikację i rozwinięcie tego, o czym pisałem w artykule „Planowanie treningu 101„.

Płetwy, rurka i kawałek tablicy. Tyle nam potrzeba żeby poprawić pływanie na nogach. No dobra, gdzieś tu się jeszcze zawieruszyła deska.

Płetwy, rurka i kawałek tablicy. Tyle nam potrzeba żeby poprawić pływanie na nogach. No dobra, gdzieś tu się jeszcze zawieruszyła deska.

Czytaj dalej

Po co pływakom trening na lądzie?

Trening na lądzie to standard we współczesnym pływaniu. Jego wpływ na dyscyplinę można dostrzec już nawet gołym okiem. Wystarczy choćby porównać sylwetki dzisiejszych zawodników, z tymi sprzed 20 lat. Jako przykład niech posłużą dwa nagrania. Pierwsze z Igrzysk Olimpijskich w Atlancie 1996 – wyścig na 100 dowolnym:

A tu 50 dowolnym na Mistrzostwach Świata w Doha 2014:

Jest różnica, prawda? Wszyscy zawodnicy wyglądają zdecydowanie bardziej atletycznie, niż ich koledzy – też sprinterzy, sprzed prawie 20 lat. Gdyby spojrzeć również na zawodników (i zawodniczki) startujących na innych dystansach wniosek będzie podobny. Trening na lądzie w pływaniu traktowany jest zdecydowanie bardziej serio niż kiedyś.

Czytaj dalej

Ogólna teoria treningu

Ogólna teoria treningu to sposób na zrozumienie i opisanie tego jak zachowa się organizm zawodnika poddany obciążeniu treningowemu. Jest to zbiór bardzo ogólnych koncepcji, które skupiają się na samej esencji treningu – dzięki temu mają bardzo szerokie zastosowanie w codziennej praktyce trenera. Sprawdzają się świetnie jako punkt wyjścia do planowania treningu, jednak ze względu na swoją prostotę, nie są w stanie wytłumaczyć wszystkich jego niuansów.

Zapytacie więc pewnie, po co komu całe to teoretyzowanie, skoro i tak dalekie jest od doskonałości? Dzięki niemu jesteśmy w stanie zrobić pierwszy krok w drodze do planowania treningu sportowego. Teoria wyjaśnia jak zorganizowane w czasie powinny być poszczególne jednostki trenigowe, żeby wycisnąć z nich jak najwięcej. Zorganizowanie to słowo klucz – treningi ustawione przypadkowo już od lat nie pozwalają na osiąganie przyzwoitego poziomu sportowego.

Ogólna teoria treningu z jednym parametrem

W ogólnej teorii treningu z jednym parametrem, efekt treningowy bezpośrednio po treningu związany jest z wyczepaniem substancji biochemicznych w ciele. Forma zawodnika na treningu lub zawodach jest nazywana przygotowaniem (prepardness), które waha się w zależności od poziomu wcześniej wspomnianych substancji w organizmie – gotowych do natychmiastowego użycia. Niektóre z tych substancji są dość dobrze opisane przez literaturę naukową. Najlepszym przykładem jest wyczerpywanie zapasów glikogenu w odpowiedzi na wysiłek beztlenowy.

Podczas fazy odnowienia poziom danej substancji biochemicznej rośnie ponad swój poziom początkowy. Zjawisko to nazywa sie superkompensacją, a okres czasu w którym organizm dysponuje zwiększoną podażą określonej substancji: fazą superkompensacji (patrz wykres poniżej).

Ogólna teoria treningu z jednym parametrem.

Ogólna teoria treningu z jednym parametrem. [Źródło: W. Zatsiorsky, W. Kraemer, Science and Practice of Strength Training]

Czytaj dalej