Archiwa autora: Paul Piper

Równanie na szybkie pływanie

Pływanie jest w zasadzie dosyć proste. Wystarczy bowiem jedno równanie, aby wytłumaczyć wszystko co wpływa na szybkie poruszanie się w wodzie. Równanie to zapisuje całość techniki pływania w jedną linijkę i 12 znaków (ze spacjami) i w tym właśnie tkwi jego piękno oraz siła.
Oto ono:

V = DPS x SR

Legenda:
V – prędkość (velocity);
DPS – długość kroku (distance per stroke);
SR – frekwencja (stroke rate);

Nawet Einstein był zainteresowany szybszym pływaniem. ;)

Nawet Einstein był zainteresowany szybszym pływaniem. 😉

Czytaj dalej

Ładnie pływający triathloniści

Po napisaniu poprzedniego wpisu „Jak nauczyć się pływać z youtube?” pomyślałem sobie, że fajnie byłoby zrobić playlistę wideo z ładnie pływającymi triathlonistami. Nie za dobrze znam nazwiska  zawodników godnych uwagi, zwróciłem się o pomoc do ludzi z facebookowej grupy Triathlon (Pl). Nie zawiodłem się – dostałem sporo linków do filmików i jeszcze więcej nazwisk triathlonistów z czołówki. Po przeczesaniu wszystkich źródeł publikuję listę mojej ulubionej czwórki. Zanim wywołam jakieś skrajne emocje zaznaczam, że lista jest bardzo subiektywna. Ci ludzie po prostu najbardziej pasują do mojego pojęcia pływackiej estetyki. 🙂

Dodatkowo poniższe wideo musiały spełnić jeszcze dwa kryteria:

  • nagrana co najmniej kilkusekundowa sekwencja pływania w jednym ciągu;
  • bez zwolnień, zniekształceń i dziwnych kątów kamery.

Sporo osób nie dostało się do tego zestawienia, bo nagrania z ich udziałem nie spełniały wyżej wymienionych warunków. Z tego względu z rankingu odpadły wszystkie filmiki, gdzie pływania jest mało, a bardzo dużo gadania, zatrzymywania obrazu i mazania kreskami po wideo.

Nie przedłużając, poniżej moja lista czterech ładnie pływających triathlonistów, których warto pokazywać znajomym (i pływać tak jak oni).

1. Jonathan Brownlee

Na nagraniu zabrakło Alistaira, więc ciężko mi się wypowiedzieć o technice obu braci. Jonathan pływa bardzo klasyczną techniką długodystansową, którą widać również u innych osób w tym zestawieniu. Kraul dokładankowy (FQS – front quadrant swimming), silne odepchnięcia ramion i oszczędna praca. To w zasadzie wszystko czego potrzebuje dobry pływak długodystansowy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Lovely morning for a swim in the lake. Nice to be back in the @huubdesign wetsuit

Post udostępniony przez Jonny Brownlee (@jonnybrownleetri)

2. Robert Karaś

Nic chyba tak nie cieszy oka, jak płynne ruchy i brak marnowania energii. Na nagraniach poniżej Robert Karaś: w pierwszym przypadku ujęcie z treningu w łapkach i z baniakiem, w drugim pływanie w piance.

3. Helle Frederiksen

Helle pływa bardzo ładnie, choć odrobinę odstaje od definicji typowego pływaka długodystansowego. Jej koordynacja jest czymś pomiędzy kraulem dokładankowym (patrz Brownlee i Karaś), a kajakiem. Występuje bardzo krótki moment zatrzymania ręki z przodu, co poprawia ekonomikę ruchu. Koordynacja zbliżona do kajaka podnosi frekwencję pływania.

4. Richard Varga

Richard Varga to chyba najczęściej powtarzane nazwisko w wątku, ale niestety w sieci nie ma zbyt wielu nagrań jego pływania. Na youtube jest tylko jeden film z nim w roli głównej, gdzie płynie 100 dow na maksa w piance. Jest to bardzo ładna prezentacja kraula sprinterskiego, ale w kontekście wyścigu triathlonowego, mówi dość mało o jego technice.

Nieco lepiej widać go na nagraniu numer 2. Co dość zaskakujące Varga nie zmienia zbytnio techniki również na długim dystansie. Kajakowy kraul sugeruje, że jest to bardzo siłowo pływający zawodnik. Ciekaw jestem jak kraul Richarda Vargi wygląda bez pianki, bo to mogłoby dać trochę lepszy obraz jego pływackich umiejętności.

Poniższy film jest relacją z wyścigu na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie 2012. Richarda Vargę dobrze widać mniej więcej od 14:40. Prowadzi etap pływacki więc kamery go mocno faworyzują. Ze względu na ustawienia kanału Olimpijskiego trzeba przeskoczyć bezpośrednio na youtube, żeby je obejrzeć.

Myślę, że jest potencjał na dużo dłuższą listę ładnie pływających triathlonistów. Wybrałem tylko najbardziej znane nazwiska i całkiem sporo musiałem pominąć. Bardzo chętnie rozszerzę playlistę, więc jeśli macie fajne nagrania wysyłajcie linki na kontakt@paulpipers.pl.

Napisane przez: Paweł Rurak

Jak nauczyć się pływać z youtube?

Gdyby jeszcze 10 lat temu, ktoś mi powiedział, że można nauczyć się pływać z internetu, to pewnie pokiwałbym głową z politowaniem. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. Przede wszystkim technologia: skokowy wzrost jakości nagrań wideo, dostępność kamer wodoodpornych i bardzo swobodny przepływ informacji przez internet. Również ludzie chętniej dzielą się z innymi swoimi doświadczeniami.

Pytanie „czy można nauczyć się pływać z internetu?” powoli przestaje być takie szalone. Sam zresztą spotkałem kilku dorosłych pływaków, którzy pływali całkiem ładnie, wykorzystując do doskonalenia to, co znaleźli w internecie. Bez trenerów i konsultacji ze specjalistami. Zamiast tego posiłkowali się pływackimi portalami i youtube w ogromnej ilości. Możliwości, jakie daje ta platforma są ogromne, a kluczową kwestia jest rozstrzygnięcie jak z niej korzystać w konstruktywny sposób.

Smartfon z nagraniem wideo coraz częściej gości u nas na zajęciach jako pomoc w treningu.

Smartfon z nagraniem wideo coraz częściej gości u nas na zajęciach jako pomoc w treningu.

Czytaj dalej

Pływanie kraulem – najpierw to uprośćmy!

Wydaje mi się, że mamy mały problem. W nauce pływania i doskonaleniu zbyt wiele uwagi zwracamy na rzeczy drugorzędne. Za mało czasu poświęcamy za to na esencję – takie elementy bez których w ogóle nie da się pływać!

Wchodzę w weekend na basen i widzę tłum instruktorów i trenerów z dziećmi lub dorosłymi. Co dominuje?  Ćwiczenie wysokiego łokcia i chwytu wody. Na sucho, na gumach, w wodzie. Przeglądam internet: wysoki łokieć, wysoki łokieć, chwyt wody. Wszędzie wciska mi się ten łokieć. Gdybym chciał nauczyć się pływać, rzeczywiście mógłbym odnieść wrażenie, że ugięcie ręki w magiczny sposób przeprowadzi mnie od ściany do ściany.

Tydzień temu zobaczyłem prawdziwą karykaturę. Przewijając tablicę na fejsie wyświetlił mi się filmik, na którym ośmiolatka próbuje pływać kraulem. Widać było ogrom czasu włożonego w wysoki łokieć i wczesną pionizację przedramienia. Problem w tym, że w zasadzie tylko to! Nic innego nie działało tak jak powinno. Dziewczynkę wzięli następnie na warsztat koledzy z niezłej, zaprzyjaźnionej szkoły pływania i dzięki nim w kilka zajęć ruszyła do przodu. Strach myśleć ile czasu straciła ćwicząc elementy zupełnie dla niej niepotrzebne na tym etapie.

Filmik z ośmiolatką zrobił na mnie naprawdę silne wrażenie i jest jednym z impulsów do napisania tego wpisu. Choć wysoki łokieć i pionizacja przedramienia są ważnymi elementami technicznymi u bardziej zaawansowanych pływaków, to na początku są praktycznie zbędne. Od czego w takim razie zacząć swoją pływacką przygodę? O co zadbać najpierw, jeśli umiemy pływać, ale czujemy że ostatnio jakby utknęliśmy w miejscu?

Wszędzie ten wysoki łokieć. ;)

Wszędzie ten wysoki łokieć. 😉 [fot: John Sherwell, Jeff Hardy płynie na Igrzyskach Paraolimpijskich w Atlancie 1996]

Czytaj dalej

Stwórz swojego homunkulusa!

Co tworzy świetnego sportowca? Wydolny układ krążenia? Pojemność oddechowa płuc? Siła mięśniowa? Optymalne proporcje ciała? Czy może jest coś jeszcze?

Wybitnego zawodnika poznacie również po wrażliwości. Tak, wrażliwości! Ale nie na sztukę, piękno przyrody, czy ludzką krzywdę (choć oczywiście są to ważne ludzkie cechy). O jakości zawodnika świadczy głównie reaktywność na bodźce zewnętrzne oraz to, jak precyzyjnie jest w stanie na nie odpowiedzieć. Tę wrażliwość można zaobserwować oczywiście w ruchu, który wśród czołowych sportowców zawsze jest zgrabny i elegancki. Widać to również w języku, którego Ci zawodnicy używają opowiadając o swoim sporcie. Spójrzmy choćby na cytaty dwóch legendarnych pływaków:

The water is your friend. You don’t have to fight with water, just share the same spirit and it will help you move.

– Aleksander Popov

When I first dive into the pool I try to work out how the water wants to hold me. If i let it the water will naturally guide me into a position; a place for my body to settle, resting with my head down, almost meditating.

– Ian Thorpe

Sport pełen jest cytatów tego typu. Biegacze, którzy prawie nie dotykają ziemi i czują jakby latali, koszykarze, którym piłka przykleja się do dłoni, kierowcy rajdowi, którzy witają się z samochodem „głaszcząc” kierownicę. Szaleńcy? A może jest w tym jakaś głębsza metoda?

Czucie wody? [fot. Entrer dans le r?ve, https://flic.kr/p/7YZnGw]

Czucie wody? [fot. Entrer dans le r?ve, https://flic.kr/p/7YZnGw]

Czytaj dalej

Prosta gra na rozgrzewkę

Mam wrażenie, że wszyscy już są porządnie znudzeni podporami. Mają one wciąż silną pozycję w pływackiej rozgrzewce, ale myślę,  że ten czas możemy wykorzystać zdecydowanie wydajniej. Głównym celem rozgrzewki jest oczywiście podniesienie temperatury ciała oraz przygotowanie mięśni do pracy. Tylko czy przy okazji możemy nie zapominać, że ludzie to nie roboty i nasze zdolności ruchowe znacznie przekraczają trzymanie jednej pozycji na czas?Potrafimy swobodnie poruszać się w trzech wymiarach, więc z tego skorzystajmy!

Poniżej prosta gra/zabawa, która może być odpowiedzią na postawiony wyżej problem. Jest to wersja uproszczona, inspirowana warsztatami Fighting Monkey. Dostępne są różne warianty, ale ten z filmiku jest moim ulubionym. Dziecinnie prosta sekwencja, ale porządna rozgrzewka całego ciała. Enjoy!

Zapraszam też na zajęcia na sali, które prowadzę w poniedziałki na warszawskim Mokotowie. Więcej informacji:

Grupa 1, 18:00-19:00: http://ksmako.pl/lad-dla-plywakow-gr-1/

Grupa 2, 19:00-20:00: http://ksmako.pl/lad-dla-plywakow-gr-2/

O tym jak pojechaliśmy pływać do Japonii (Nihon Eiho)

Najstarszą szkołą pływania na świecie jest obecnie szkoła Japońska, która istnieje nieprzerwanie od ponad 400 lat. Do dzisiaj dzieci i dorośli uczą się technik pływania, które samurajowie opracowali i udoskonalali setki lat temu. Ta metoda pływania obecnie nazywa się „Nihon Eiho” (czyli tradycyjne japońskie pływanie) i dumnie przynależy jako jedna z dyscyplin w Japońskiej Federacji Pływackiej (obok pływania sportowego, open water itd.). Mieliśmy okazję poznać ją u źródła i powiem szczerze, że była to niesamowita przygoda.

Wpis powstał jako mini-relacja z naszej podróży. W Japonii byłem razem z Piotrkiem Kieżunem, którego część Czytelników może kojarzyć z bloga Świat wpław. Jeżeli jesteście zainteresowani lepszym poznaniem Nihon Eiho, to dobrym początkiem jest wpis Piotrka: Nihon eiho, czyli japońskie pływanie na tymże blogu.

Czytaj dalej

Konsekwencja

„Nie daj im pływać źle”, to najważniejsza lekcja, którą zapamiętałem od Roda Barrata, mojego przełożonego i nauczyciela z Kanady. Rod był bardzo czuły na punkcie byle jakiego pływania. Często podglądał jak prowadzę zajęcia i mówił: „Nie pozwalaj im powtarzać tych samych błędów. Zatrzymaj go! Nie dopuść żeby przepłynął źle nawet pojedynczą długość basenu. Bądź konsekwentny i nieustępliwy”. Nie mogłem się nie zgodzić. Rod pokazywał mi jedyny działający sposób na poprawę złych nawyków w pływaniu. Prawdziwą formę treningu technicznego.

Skuteczność takiego podejścia jest dobrze wytłumaczona przez naukę. Nasz układ nerwowy ma formę sieci złożonej ze znacznej liczby neuronów (komórek nerwowych). Każda czynność którą podejmujemy, sprawia że po wspomnianej sieci, jedną z dostępnych dróg, wędruje informacja (impuls elektryczny). Regularne powtarzanie tej samej czynności wzmacnia połączenia między określonymi neuronami, sprawiając że tą drogą impuls elektryczny przepływa szybciej. Tak rodzi się nawyk.

Układ nerwowy to skomplikowana sieć połączeń pomiędzy poszczególnymi komórkami. Którą drogą popłynie informacja?

Układ nerwowy to skomplikowana sieć połączeń pomiędzy poszczególnymi komórkami. Którą drogą popłynie informacja?

Czytaj dalej

Three-Year Swim Club

Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Lata 30. ubiegłego wieku, Hawaje. Na wyspach żyje wielu imigrantów japońskiego pochodzenia, większość z nich pracuje na plantacjach trzciny cukrowej. Nie jest to lekkie życie i nikomu się przez talerz nie przelewa. Praktycznie jedyną zabawą najmłodszego pokolenia jest pluskanie się w kanałach irygacyjnych. Notabene, jest to zabronione i karane linczem przez strażników plantacji. I wtedy, w tej ponurej rzeczywistości pojawia się nauczyciel z pobliskiej szkoły – Soichi Sakamoto, który znudzony swoim życiem postanawia nauczyć dzieciaki pływać (choć sam za bardzo nie umie).

Od tej pory sprawy nabierają zawrotnego tempa. Dzieciaki coraz lepiej radzą sobie z wodą, a Sakamoto zaczyna widzieć w nich coś więcej. Zakłada klub pływacki, tytułowy Three-Year Swim Club, którego celem są Igrzyska Olimpijskie w pływaniu (właśnie w przeciągu trzech lat). Mimo wszystkich przeciwności losu, niedożywione dzieci z plantacji już w pierwszym roku biją na głowę dwukrotnie większych przeciwników. W drugim roku zdobywają mistrzostwo Stanów Zjednoczonych i z powodzeniem startują na zawodach międzynarodowych. W trzecim na ich drodze staje najpoważniejsza z przeszkód – wybuch II Wojny Światowej.

Three-Year Swim Club w nowych strojach klubowych. Jedno z historycznych zdjęć zawartych w książce Julie Checkoway. Zdjęcie oryginalnie udostępnione przez Alexander and Baldwin Sugar Museum

Three-Year Swim Club w nowych strojach klubowych. Jedno z historycznych zdjęć zawartych w książce Julie Checkoway. Zdjęcie oryginalnie udostępnione przez Alexander and Baldwin Sugar Museum

Czytaj dalej

Szybki program ćwiczeń na lądzie – skuteczność pływania na nogach

W poprzednim artykule pisałem o przykładowym programie treningowym, który realizowaliśmy z moją grupą mastersów na jesieni. Cel – poprawienie skuteczności pływania na samych nogach. W tekście chciałem jak najbardziej szczegółowo opisać plan i treningi w wodzie, nie rozpisywałem się jednak jakoś szczególnie na temat części siłowo-lądowej. Ze względu na duże zainteresowanie tym tematem napiszę o nim trochę więcej tutaj.

Czytaj dalej