Jak nauczyć się pływać z youtube?

Gdyby jeszcze 10 lat temu, ktoś mi powiedział, że można nauczyć się pływać z internetu, to pewnie pokiwałbym głową z politowaniem. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. Przede wszystkim technologia: skokowy wzrost jakości nagrań wideo, dostępność kamer wodoodpornych i bardzo swobodny przepływ informacji przez internet. Również ludzie chętniej dzielą się z innymi swoimi doświadczeniami.

Pytanie „czy można nauczyć się pływać z internetu?” powoli przestaje być takie szalone. Sam zresztą spotkałem kilku dorosłych pływaków, którzy pływali całkiem ładnie, wykorzystując do doskonalenia to, co znaleźli w internecie. Bez trenerów i konsultacji ze specjalistami. Zamiast tego posiłkowali się pływackimi portalami i youtube w ogromnej ilości. Możliwości, jakie daje ta platforma są ogromne, a kluczową kwestia jest rozstrzygnięcie jak z niej korzystać w konstruktywny sposób.

Smartfon z nagraniem wideo coraz częściej gości u nas na zajęciach jako pomoc w treningu.

Smartfon z nagraniem wideo coraz częściej gości u nas na zajęciach jako pomoc w treningu.

1. Filtruj treści

Kiedy jeszcze 10-15 lat temu pływałem jako zawodnik, wysysałem z internetu każdą treść poświęconą pływaniu jaką mogłem znaleźć. Tak słabo było z ich dostępnością. Czasem udawało się znaleźć jakieś wskazówki na temat pływania długodystansowego (które w tamtym czasie w Polsce praktycznie nie istniało). Innym razem „przeciekał” film z treningiem amerykańskich pływaków. Do dziś bardzo żywo pamiętam artykuły ze strony Śląskiego Okręgowego Związku Pływackiego. Prowadził ją jakiś działacz-pasjonat, którego imienia niestety nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Bardzo jednak dziękuję za tę stronę. To dzięki niej mogłem dowiedzieć się między innymi o Krisztinie Egerszegi, czy periodyzacji treningu.

Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Treści które pojawiają się w internecie trzeba przesiewać przez gęste sito. Prawdziwą umiejętnością nie jest już wyszukanie interesującej informacji, tylko znalezienie treści prawdziwej w gąszczu większych lub mniejszych błędów merytorycznych. Krytyczne myślenie to najważniejsza umiejętność współczesnego sportowca. Wpadki natomiast zdarzają się wszystkim, nawet wielkim i znanym postaciom środowiska.

Drugim problemem jest też zróżnicowana jakość wideo i umiejętności pływaków. Zaskakująco często jest tak, że nagrania wybitnych pływaków są wrzucone w tragicznej jakości wideo. Odwrotnie bywa za to z filmikami w jakości HD. Wiele z nich aspiruje do miana tych merytorycznych, ale prezentowany na nich pływak rzadko posiada wystarczająco wysoki poziom umiejętności. Jako ilustrację pierwszej sytuacji, chciałbym wkleić filmik z Phelpsem, płynącym kraulem dwuuderzeniowym. W tytule nazwisko olimpijczyka i nazwa techniki, która nas interesuje. Filmik wypozycjonowany niemal na górze wyszukiwarki. Jak jednak pokazać coś takiego swoim podopiecznym, jeśli na filmie prawie w ogóle nie widać tego co istotne, czyli pracy nóg?

Na szczęście w sieci jest też sporo fajnych miejsc. Nigdy na przykład nie przejechałem się na Swim Smooth. Brytyjczycy lubią publikować całkiem wyważone treści, które przydadzą się  w szczególności amatorom. Na blogu gościł kiedyś ich filmik o nawigacji w wodach otwartych, a ostatnio wróciłem na ich stronę o poszczególnych typach pływaków. No a totalnym hitem do pokazywania na treningu był filmik „The smoothest freestyle in the world”. Choć wbrew zapewnieniom najpłynniejszym kraulem na świecie nie jest, wciąż bardzo przyjemnie się go ogląda.

Wśród treści przeznaczonych bardziej dla zawodników króluje u mnie The Race Club. Masa filmików w świetnej jakości, które już dawno zawitały na nasze treningi i wciąż regularnie na nich goszczą. Jedyny problem, że Gary Hall Sr. czasami używa złych argumentów, żeby wyjaśnić poprawne techniki. Kiedyś nawet niechcący wywołałem małą burzę w komentarzach jednego z portali, krytykując jego tok rozumowania. Na małe luki w logice można trochę przymknąć oko, bo wiele ćwiczeń jest pokazana naprawdę świetnie. Na przykład to:

Albo to:

Podręczna lista filmów z The Race Club:

Wyszukiwanie treści na youtube bywa momentami problematyczne. Poniżej wrzucam pomocną listę filmów opublikowanych do tej pory przez Race Club, posortowaną według stylów pływackich. Nie tłumaczyłem tytułów na język polski, zostawiłem tytuły oryginalne lub trochę je skróciłem.

Styl dowolny
https://youtu.be/MC3vTXrW8Q8 – Head Position
https://youtu.be/4QAHUEGPSAA – Swimming Streamline
https://youtu.be/AGM63fHh2o0 – Freestyle Kicking Sets Part 1
https://youtu.be/VjtEfqW92e0 – Freestyle Kicking Sets Part 2
https://youtu.be/0n6ddIL75Ek – Body Rotation
https://youtu.be/3mBb2djmdv0 – 6 Kick 1 Stroke drill
https://youtu.be/gdZCCesDbDA – How to Pull Underwater
https://youtu.be/Ea3o69MDd0k – Dolphin Kick Freestyle – Michael Phelps swim technique

Styl klasyczny
https://youtu.be/oGPbFr5wGOM – Kick Down Drill
https://youtu.be/eq5XyKBWZS0 – Breaststroke Kick with Rebecca Soni
https://youtu.be/d8Y7j4YmotE – Wall Kick
https://youtu.be/LgCLvqrSxE0 – Breaststroke Kick – Speed Drill
https://youtu.be/BIePtIjIRNw – Breaststroke Piston Kick
https://youtu.be/cva4KlrnMLE – Dolphin Kick Breaststroke
https://youtu.be/L5gle7gWfqo – Freestyle Kick Breaststroke Drill

Styl grzbietowy
https://youtu.be/WCdUf-9CijQ – Head Position
https://youtu.be/Fs1Fyp69rFA – Backstroke Kick
https://youtu.be/qN2DRWdSbT0 – Body Rotation Drill
https://youtu.be/JpSx4bqpnNA – One Arm Backstroke
https://youtu.be/ERCKjOMErYs – 6 Kick Switch
https://youtu.be/I2Z2RakF5pE – Dolphin Kick Backstroke
https://youtu.be/NqaqSu0WUjE – Backstroke Spin Drill

Styl motylkowy
https://youtu.be/Wjcp9DPgClA – The Fifth Stroke Part 1
https://youtu.be/tewq3QV6OC4 – The Fifth Stroke Part 2
https://youtu.be/udLi7ZZ4aOo – The Fifth Stroke Part 3
https://youtu.be/v1DE_Q7oj6A – Skate Drill
https://youtu.be/2TIF19KIoQ4 – Freestyle Kick Butterfly
https://youtu.be/xovfQWjn7FQ – Left Right Front Drill
https://youtu.be/dL4ycZE3ZMM – Butterfly with Roland Schoeman

Starty, nawroty
https://youtu.be/K5VUkyWiOVc – Swimming Starts – How to Position Your Feet
https://youtu.be/UHf5p_wNTrs – Swimming Starts – Slingshot Start
https://youtu.be/oC6mfOn9o0o – Backstroke starts

2. Naucz się patrzeć

Załóżmy, że mamy już pewną pulę materiałów i wiemy, że reprezentują przyzwoity poziom merytoryczny. Co dalej?

Następnie musimy nauczyć się na nie patrzeć. Jestem przekonany, że aby dobrze pływać, trzeba widzieć wiele dobrego pływania. Patrzeć na pływanie można nie tylko w internecie. Od zawsze pływacy podglądali się nawzajem na treningach i zawodach. Rytuałem wśród młodych zawodników było spotykanie się na transmisję z mistrzostw świata lub Europy. Teraz mamy łatwiej, bo niemal nieograniczony dostęp do archiwalnych wyścigów. Ja na przykład w kółko mogę oglądać ten (Caeleb Dressel bije rekord Stanów Zjednoczonych na 100 jardów stylem klasycznym):

Podpatrywanie wybitnego pływaka prawie zawsze działa motywująco. Najczęstszą reakcją jest wtedy „też tak chce!”.  Takie emocje są zresztą bardzo ważną częścią samego procesu doskonalenia techniki. Dzieciaki po seansie przychodzą na trening i próbują naśladować swoich idoli. Jestem pewien, że pojedynki takie jak Hoogenband kontra Thorpe, czy sztafety amerykańska kontra francuska miały wiele kontynuacji na „podwórkowych” basenach całego świata. Co do dorosłych, to nie oszukujmy się – też jesteśmy trochę jak dzieci. Choć zdecydowanie bardziej wyważeni, dorośli też chętniej powtarzają techniki pływaków, którzy zrobili na nich wrażenie.

Oglądanie pływania na żywo, szczególnie w większej grupie, na pewno jest bardziej emocjonujące. Youtube ma jednak przewagę dydaktyczną. Jego siłą jest to, że możemy swobodnie przewijać, zwalniać i powtarzać kluczowe momenty. Dokładnie tyle razy, ile potrzebujemy. Filmiki wyścigów na youtube, to często skróty z telewizji.  Dzięki temu jest tam wiele profesjonalnych ujęć spod wody. O takim dostępie do techniki pływaka możemy tylko pomarzyć oglądając pływanie z trybun lub płyty basenu.

Teraz coś dla triathlonistów i wszystkich miłośników wód otwartych. Jest to mój ulubiony pojedynek pływania długodystansowego dostępny w internecie. Filmik jest skrótem wyścigu na 10 kilometrów mężczyzn z Igrzysk w Rio. Jest w nim wszystko – duże fale, przepychanki w wodzie, emocjonujący finisz. Oprócz końcówki, która trzyma w napięciu, warto go obejrzeć też w celach dydaktycznych. Rzadko kiedy mamy bowiem okazję oglądać jak wygląda technika najlepszych pływaków we wzburzonym morzu. Bardziej dociekliwi mogą bez problemu wyłapać drobniejsze elementy, na przykład zmierzyć frekwencję, zobaczyć intensywność pracy nóg, czy przeanalizować różne koordynacje, w różnych etapach wyścigu. Filmik osadzony jest poniżej, jednak ze względu na opcje udostępniania, trzeba przeskoczyć na główną stronę youtube.

Im więcej pływania oglądamy, tym więcej szczegółów i niuansów jesteśmy w stanie w nim dostrzec. To spostrzeżenie uniwersalne, bo w każdej innej dziedzinie życia jest podobnie. Koneserem sztuki jest w stanie zostać tylko osoba, która w swoim życiu jest stale wyeksponowana na sztukę. Jeśli nigdy nie widzieliśmy baletu na żywo, możemy mieć duże trudności w zrozumieniu tego, co dzieje się na scenie. Chcemy zostać smakoszem? Tylko ekspozycja na różne smaki i kuchnie, może z nas ku temu przybliżyć.

Jest taka scena w filmie „Jiro śni o sushi”, w której tytułowy Jiro mówi coś w stylu: „jeśli chcesz robić wybitne jedzenie, na każdy posiłek musisz jeść dobre jedzenie”. Wierzę że z pływaniem jest podobnie. Tylko osoba regularnie oglądająca światowej klasy pływanie może zostać światowej klasy pływakiem lub trenerem.

3. Widzimy więcej niż nam się wydaje

W tym sezonie uświadomiłem sobie coś bardzo ważnego, co zdecydowanie zmieniło moje podejście do prowadzenia treningu. Nasze oczy nie tylko dobrze widzą kształty, my świetnie widzimy również dynamikę, z jaką te kształty się zmieniają. Potrafimy dostrzec rytm i odróżnić dobrą koordynację od złej. W lot rozpoznajemy ruch twardy, drewniany od lekkiego i płynnego. Widzimy napięcia mięśniowe i wiele innych rzeczy, na które brakuje mi jeszcze definicji. Rozpoznawanie tych elementów w pływaniu wymaga trochę praktyki (patrz pkt 2.), ale nie mam wątpliwości, że jest to bardzo ważne narzędzie w repertuarze pływaka na każdym poziomie.

Odważnie posunę się z tym twierdzeniem nawet dalej. Wydaje mi się, że jestem w stanie poznać kto z moich podopiecznych osiągnie lepsze wyniki, bazując tylko na tym jak ogląda pokazywane filmy. Mam na przykład pływaka z przeszłością muzyczną, który jest świetny w dostrzeganiu koordynacji. Oglądając nagranie, wyobraża sobie w głowie rytm. Łatwo to zaobserwować z zewnątrz – wygląda jakby chciał dopasować się do pokazywanego zawodnika. Najważniejszy dla adeptów pływania będzie pewnie fakt, że za zmysłem obserwacji idzie ponadprzeciętna zdolność powtórzenia pokazywanych technik. Wspomniany pływak po prostu pływa ładniej i poprawia się szybciej od innych.

Skoro poruszyłem już temat koordynacji ruchowej – jest ona ważnym, o ile nie najważniejszym elementem naszych treningów. Jest to też dziedzina wymagająca. Na tyle, że do skutecznej nauki zwykle nie wystarczy instrukcja z brzegu. Pomocą nie do przecenienia jest zobaczenie jak największej ilości przykładów ćwiczonej koordynacji, najlepiej z różnych perspektyw.

Jako przykład podam koordynację kraulową, którą musi u nas na treningach znać każdy. Mianowicie chodzi o FQS (skrót od front quadrant swimming), czyli kraul dokładankowy. Dla początkujących jest to duży skok w świat kraula i często sprawia sporo problemów. Na ratunek znów przychodzi youtube, a w szczególności Cullen Jones, pierwszy pływak z filmiku poniżej. Nie jestem w stanie powiedzieć ile czasu i tłumaczenia zaoszczędziliśmy dzięki temu nagraniu. Dzięki Cullen (no i Shinji Takeuchi, który wrzucił do sieci tę kompilację)! 😉

Wykorzystanie filmów jako pomocy dydaktycznej pomaga pływakom na każdym poziomie. Wiele ćwiczeń wychodzi nam na zajęciach lepiej, kiedy oprócz instrukcji ustnej i demonstracji na lądzie pokazujemy film z poprawnym wykonaniem. Sami nagraliśmy kilka najczęściej używanych ćwiczeń, bo znacząco podnosi to jakość ich wykonania. Zupełnie świetnie jednak, kiedy mamy dostęp do filmików nagranych w wysokiej rozdzielczości i z dobrymi ujęciami. Przykładem ćwiczenia dla początkujących, przy okazji którego zawsze wspieramy się nagraniem z youtube są nogi do grzbietu z rotacjami tułowia.

Za punkt honoru postawiłem sobie kiedyś, żeby używając wyłącznie instrukcji z brzegu wytłumaczyć to ćwiczenie przynajmniej tak dobrze, jak kiedy posiłkuję się powyższym filmem. Nigdy mi się jeszcze nie udało. Puszczenie 30 sekund nagrania i prosta instrukcja „zrób tak samo” działa prawdziwe cuda.

Oglądanie filmów przed ćwiczeniami ma jeszcze jeden istotny haczyk. Między obejrzeniem obrazu, a startem do zadania interwał powinien być maksymalnie mały. Ma to uzasadnienie w fizjologii, bo nasza pamięć krótkotrwała przechowuje informacje maksymalnie do kilkunastu sekund. W związku z tym ważne jest stworzenie odpowiednich warunków pracy i koncentracja pływaka na zadaniu.

To jak? Dobry ten youtube?

Obecne czasy są dla pływania lepsze niż kiedykolwiek wcześniej. Do tej prosperity dokłada się też trochę nasz tytułowy youtube. W zasadzie jest to zasługa swobodnej wymiany informacji i dostęp do niemal nieograniczonej biblioteki pływackich nagrań. Nie jest to narzędzie wolne od wad, ale ostatecznie to od nas zależy jak z niego skorzystamy.

Czy jesteśmy w takim razie w stanie nauczyć się pływać używając wyłącznie youtube? Szczerze mówiąc wątpię. Narzędzie to ma zbyt wiele wad, żeby zawierzyć mu swój pływacki los. Ale jako wsparcie dla pływackich postępów? Jak najbardziej! Podpisuję się pod tym stwierdzeniem  obiema rękoma i piszę to straciwszy już niejeden telefon w basenowej toni.

Napisane przez: Paweł Rurak

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *