Warstwy w nauce pływania

Jest taki słynny cytat ze Shreka, kiedy to tytułowy bohater tłumaczy osłu, jakie cechy posiadają ogry: „Warstwy! Cebula ma warstwy! Ogry mają warstwy! Cebula ma warstwy, dociera?”. Tak się ciekawie składa, że myśl tę można przenieść na zupełnie inną, bo pływacką rzeczywistość. Warstwy bowiem powinien mieć również cały proces nauki pływania.

Może to wyglądać na przykład tak:

Nauka pływania jak cebula (i ogry) - też ma warstwy.

Nauka pływania jak cebula (i ogry) – też powinna składać się z warstw.

Im niżej na rysunku położone są warstwy, tym bardziej kluczowe są dla całej nauki pływania. Bez solidnego „dołu”, bardziej złożone umiejętności nie mają szans zaistnieć. Oczywiście obrazek jest tylko poglądowy i bardzo uproszczony. W rzeczywistości poszczególne warstwy przenikałyby się do tego stopnia, że trudno byłoby wyznaczyć między nimi jakiekolwiek pewne granice.

Bezpieczeństwo – to ogólne poczucie pewności siebie w wodzie i kontroli nad sytuacją. W nauce pływania często w tym kontekscie używa się terminu oswajanie z wodą.  Bez pokonania strachu nie ma co marzyć o zbobywaniu innych umiejętności „wyższego” poziomu.

Z punktu widzenia instruktora jest to przede wszystkim zapewnienie bezpiecznego środowiska do nauki i szybka reakcja na niespodziewane, potencjalnie stresujące sytuacje. Jest to również dopilowanie, żeby każdy podopieczny był zdrowy i miał aktualne badania lekarskie. Mam wrażenie, że szczególnie tą ostatnią kwestię zwykło się zamiatać pod dywan.

Oddychanie – zdolność swobodnej wymiany powietrza podczas przebywania w wodzie. Jest to kluczowy element, który trzeba pielęgnować przez całą pływacką karierę – od pierwszych kroków w wodzie do startów na zawodach rangi mistrzowskiej. Niestety bardzo często praktyka oddychania bywa zaniedbywana kosztem innych umiejętności, co prędzej czy później mści się na pływaku.

Przykład z życia: miałem kiedyś podopieczną 14-letnią pływaczkę, świetną żabkarkę, która w pewnym momencie swojej kariery nagle gwałtownie przestała się poprawiać. Spadek formy było widać szczególnie przy dłuższych dystansach na długim basenie. Przyczyna była trywialna, biorąc pod uwagę jej poziom sportowy – był to problem ze sposobem w jaki wydychała powietrze. Naprawy problemu nie nazwałbym jednak trywialną. Zły nawyk oddechowy wykształcony przez miesiące, a może nawet lata pływania, było bardzo trudno zmienić i wymagało to ogromnych pokładów pracy.

Pozycja ciała w wodzie – środowisko wodne zachowuje się zupełnie inaczej niż lądowe. Warstwa ta oznacza więc zrozumienie praw rządzących ruchem w wodzie, zaczynając od swobodnego unoszenia się, przez podstawowe techniki zmiany pozycji ciała, do nieskrępowanej kontroli nad przestrzenią.

Polecam pooglądać kiedyś trening zawodników pływania w momencie kiedy na zajęciach mają trochę luźniejszego czasu na zabawę. Ilość różnych technik poruszania się w wodzie, nurkowania, odbijania od dna i ścian, przeskakiwania przez linę itd. jest po prostu ogromna, ograniczona chyba tylko kreatywnością samych pływaków. Z pozoru każda z nich może wydawać się do niczego niepotrzebna, ale razem składają się na świetne zrozumienie środowiska wodnego i przyspieszają zdobywanie specyficznych technik pływania, kiedy jest na to potrzeba.

Poniżej mała próbka, jeśli chodzi o niestandardowe metody poruszania się w wodzie. Na filmie brązowy medalista Mistrzostw Świata w Rzymie – Aschwin Wildeboer.

Reszta elementów technicznych typowych dla pływania – zapewnienie przyzwoitego rozwoju w obrębie pierwszych trzech warstw: bezpieczeństwa, oddychania i pozycji w wodzie może stanowić bardzo solidny fundament do dalszej nauki pływania (a właściwie nauki stylów pływania). Stąd do prawdziwej elegancji w pływaniu droga jeszcze daleka – znając podstawy nie będzie jednak żmudna.

Napisane przez: Paweł Rurak

Nauka pływania 2016%2F2017

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *