Miesięczne archiwum: Marzec 2014

Skok do wody na odległość – Paweł Korzeniowski

Całkiem niedawno pisałem o zapomnianej pływackiej dyscyplinie olimpijskiej – skoku do wody na odległość, a już pojawiła pierwsza polska próba. Paweł Korzeniowski udowodnił, że nie tylko Duńczycy potrafią ślizgać się całą długość basenu i zrobił to w świetnym stylu. Czas Pawła na 25 m – 1:04,32 to o ponad pół minuty lepszy czas od wklejonego w poprzednim wpisie wyniku Laury Funch.

Jak rezultat Pawła Korzeniowskiego wypada na tle historycznych wyników w skoku na odległość? Szczerze mówiąc to ciężko porównywać, bo pozmieniały się baseny. Najlepszy męski wynik na 60 s. to 26 m 46 cm, a więc zabrakło ok. 2 m. Trudno ocenić z tej perspektywy czas na 60 stóp (18,29 m), choć wygląda to na całkiem zbliżony wynik do rekordowych 14,4 s. Może nowe nagranie znad wody? 😉

 

To kto teraz da radę pokonać Korzenia?

Napisane przez: Paweł Rurak

PS Kto ma facebooka, a jeszcze nie lubi fanpage’a Korzenia, lepiej niech natychmiast nadrabia zaległości. 😉

Zobacz też:
Zapomniane rekordy – skok do wody na odległość
Jak poprawić pozycję w wodzie? Wersja niskobudżetowa

Wysoki łokieć w kraulu

Wysoki łokieć to słowo klucz w pływaniu kraulem. W zasadzie cały styl dowolny opiera się na tej jednej koncepcji – zarówno podczas przenoszenia ręki nad wodą jak i podczas chwytu wody łokieć powinien znajdować się zdecydowanie wyżej niż dłoń. Można pokusić się o stwierdzenie, że w momencie jego „odkrycia” i pierwszego skutecznego zastosowania zupełnie zmienił się obraz rywalizacji kraulistów. Obecnie nikt chyba nie wyobraża sobie pływania kraulem bez wysokiego łokcia, chociaż nawet wielu zawodników wysokiej klasy ma problem z doprowadzeniem go do perfekcji.*

Wysoki łokieć pod wodą pomaga zwiększyć moc efektywnego odepchnięcia, a wykonany poprawnie nad wodą rozluźnia ramie, prowadząc do szybszej regeneracji. Wysoki łokieć na pewno jest techniką niezbędną do szybkiego pływania, ale jednocześnie bardzo trudną do wytrenowania. Ramię podczas tego ruchu jest ułożone w bardzo nienaturalnej pozycji (silna rotacja wewnętrzna w stawie ramiennym), a każdy błąd w ułożeniu jest bardzo mściwy – nie tylko zmniejszając zdolność do generowania napędu, ale również w łatwy sposób przyczyniając się do kontuzji barków.

Dlatego właśnie bardzo ważne jest wyćwiczenie tego ruchu na sucho, jeszcze zanim zaczniemy uczyć się wykonywać go w wodzie. Przydatne ćwiczenie, do nauki ustawienia całego ramienia w odpowiedniej pozycji zamieścił ostatnio Andrzej Skorykow z Warsaw Masters Team. Niewątpliwą zaletą ćwiczenia jest to, że można je wykonać wszędzie, co odbiera typowym marudom argument, że nie mają czasu na trening. Całość jest ładnie opisana na filmie poniżej:

Napisane przez: Paweł Rurak

*Trochę inną sprawą jest stopień wykorzystania tzw. wysokiego łokcia przez sprinterów. Pod wodą nie wykonują oni tak mocnej pionizacji przedramienia jak ich koledzy średnio- i długodystansowcy. O ile łokieć pod wodą zawsze pozostaje wyżej niż dłoń, to ramie jest znacznie bardziej wyprostowane w łokciu. Nad wodą natomiast wielu sprinterów już całkowicie zrezygnowało z tej koncepcji, prowadząc ramiona całkowicie wyprostowane.

Wysoki łokieć nad wodą

Wysoki łokieć nad wodą. Cullen Jones. [foto: Swimming Family]

Zobacz też:
Kraul na sucho
Płetwy w treningu pływania