Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

Trening ukierunkowany i kompleksowy

Tradycyjnie w treningu stosuje się bardzo kompleksowy dobór środków i metod. Odmienne cechy fizyczne (siła, wytrzymałość, szybkość itd.) są rozwijane równolegle tak, żeby na koniec cyklu przygotowawczego wytrenować zawodnika mniej lub bardziej wszechstronnego. Ten rodzaj planowania treningu uważany jest za najbardziej skuteczny i w związku z tym jest też najczęściej stosowany. W dodatku poparty jest wynikami wielu badań naukowych. Niestety są to dość stare badania naukowe, opierające się na grupach sportowców o dość niskim stażu treningowym. Udział wysoko wykwalifikowanych zawodników w tych samych badaniach daje, według współczesnych kryteriów, wyłącznie przeciętne rezultaty.

W związku z tym, że poszukiwania alternatywnych i skuteczniejszych sposobów treningu ciągle trwają, bardzo dobrze przyjrzano się całkowicie odwrotnej metodzie planowania treningu. Chodzi mianowicie o trening ukierunkowany.

Trening ukierunkowany

Planowanie treningu, to ciągłe powroty do deski kreślarskiej.
[foto: Thamizhpparithi Maari, CC-SA]

Czytaj dalej

Trening gimnastyka – dzień jak co dzień

Trening sportowy jest prosty. Często aż do bólu. Dlatego też, żeby wybić się z monotonii szukamy nowych, ciekawszych rozwiązań, niekoniecznie najbardziej skutecznych. Prawda potrafi być jednak brutalna. To właśnie Ci, którzy swoje życie poświęcili treningowemu rzemiośle, wykonując codziennie te same czynności, ale doprowadzając każdy najmniejszy detal do perfekcji, są po wielu latach na szczycie.

I to jest właśnie historia tego typu. Nie ma w niej technologicznych nowinek, nie zobaczymy też wielkich sztabów szkoleniowych. Jest za to codzienna praca nad tymi samymi elementami od lat. I trzeba przyznać, swoboda ruchów oraz ich „czystość” robią wrażenie. Mimo że jest to po prostu dzień jak co dzień.

Napisane przez: Paweł Rurak

PS A jakby nakręcić podobny film, tym razem z pływakami?

Zobacz też:
Keep it simple!
Stanie na rękach – poziom ekspert

Kraul na sucho

Ostatnio przekonała mnie wizualizacja w sporcie. I nie chodzi mi tu o wyobrażanie sobie przyszłych zwycięstw, gratulacji na podium i wywiadów z dziennikarzami, żeby zmotywować się do ciężkiej pracy, bo to bzdura. Mam na myśli wyobrażanie sobie poszczególnych elementów technicznych poza wodą. Naszło mnie, kiedy uświadomiłem sobie, że przez bardzo częste pokazywanie na lądzie techniki, technicznie pływam ładniej niż kiedyś, mimo długiej przerwy bez wody. Potem przypomniałem sobie, że podobne odczucia miał Bartek Kizierowski, kiedy skończył pływać i zajął się prowadzeniem swoich zawodników. Kiedy miał wreszcie czas poukładać sobie wiele elementów pływackiej układanki w głowie i spojrzeć na wszystko z zewnątrz, wrócił do pływania i zdobył brązowy medal na Mistrzostwach Świata w Montrealu (2005 r. – 50 dow).

Duże znaczenie w tym sukcesie miało według mnie dokładne wyobrażenie techniki pływania na lądzie. I szkoda byłoby z tego nie skorzystać. Przyznam szczerze, że kraul na sucho jest moim nowym konikiem na zajęciach. Często nawet wykonujemy go kosztem zajęć w wodzie, bo stanowi niesamowity skrót w treningu techniki. Bez zbędnych słów, oto w dość dużym przybliżeniu sposób w jaki wykonujemy to ćwiczenie na zajęciach (razem wyszczególnionymi najbardziej kluczowymi momentami).

Czytaj dalej

Blogowe podsumowanie roku 2013

Tak się już utarło, że koniec roku to czas rozliczeń i podsumowań. Chciałbym wykorzystać ten moment na krótki bilans tego co się działo na moim blogu w minionym roku.

Pierwszy wpis na blogu pojawił się 18 lutego (Witaj świecie!) trochę w ramach eksperymentu. Dużo pozytywnych słów od znajomych już od samego początku istnienia strony motywowało na tyle, że teksty pojawiały się w miarę regularnie. Do tej pory na blogu opublikowane zostały 42 wpisy o różnej treści. Niektóre oparte o badania naukowe i literaturę, inne napisane bardziej w oparciu o praktyczne osobiste doświadczenia. Dużo było o technice pływania, sporo o zapobieganiu kontuzji i treningu siłowym.

Od początku swojego istnienia bloga odwiedziło 13 610 unikalnych użytkowników. Czy to dużo? Pewnie w porównaniu ze statystykami innych rekinów polskiej blogosfery, czy nawet portali tematycznych liczba ta nie robi wielkiego wrażenia. Przyznam jednak, że dla mnie jest to niezłe zaskoczenie i motywacja dla dalszego pisania. Nie spodziewałem się pięciocyfrowej liczby na koniec roku, biorąc pod uwagę rozmiary środowiska pływackiego i triathlonowego. W przyszłym roku liczę na dotarcie do jeszcze większej liczby sympatyków treningu.

Najpopularniejsze artykuły 2013

1. Oddychanie w pływaniu
2. Prehabilitacja – stabilność łopatki
3. Pływacka rozgrzewka
4. Pływanie w triathlonie: mit numer 1
5. Technika pływania kontra siła

Co dalej?

No właśnie. Na pewno chciałbym kontynuować pisanie bloga w podobnym formacie do tego obecnego. Na początku nowego roku planuję też więcej uwagi poświęcić swojemu kanałowi youtube, który wprawdzie swoje pierwsze filmy już ma, ale zdecydowanie zasługuje na więcej pracy.

Jest też jeden element bloga, który chciałbym żeby działaj trochę lepiej – komentarze. Fajnie byłoby, gdyby pod wpisami powoli zaczęło pojawiać się coś na kształt dyskusji. Czasami chciałbym usłyszeć zdanie Czytelników na dany temat, być może też niektóre swoje poglądy skonfrontować. Dyskusja zawsze motywuje do poszukiwania wiedzy, więc tym bardziej zachęcam do komentowania.

Bardzo chętnie usłyszę też propozycję na usprawnienie bloga. Jeżeli są jakieś tematy, które Was szczególnie interesują, spróbuję je poruszyć, oczywiście jeżeli wystarczy mi wiedzy i doświadczenia.

Do usłyszenia (przeczytania) w Nowym Roku!

1522550_777841595562558_1892199216_o

[foto: Swimming family]

Napisane przez: Paweł Rurak