Miesięczne archiwum: Czerwiec 2013

Słowniczek pływaka

Czasami, podczas rozmawiania z pływakami, nie wszystkie używane zwroty muszą być zrozumiałe dla zwykłego człowieka niespędzającego połowy życia w wodzie. Dlatego, żeby poczuć się lepiej w ich towarzystwie – krótki słowniczek pływaka.

asymetria – rzekomo rodzaj ćwiczeń technicznych, słowo klucz w pewnym warszawskim klubie – do dziś nikt nie wie jak to pływać;
bania do wymiany – powiedzenie jednego z trenerów, który za wszystkie problemy obwiniał słabą „banię” zawodnika;
bańka – bojka, pływaczek, pulbojka, ósemka, czyli mała deska, która w pływackim świecie ma niewiarygodnie dużo różnych nazw;
bilet – klient indywidualny basenu, (zbyt) często wbijający się na tory z rezerwacją;
brandzlowanie – obijanie się, nie przykładanie się do treningu;
bomba – jest wtedy, gdy ręce i nogi odmawiają posłuszeństwa i marzysz o wyjściu z wody;
cep – pływać cepem: walić bez sensu rękami o wodę;
cisnąć – dobrze (szybko) płynąć;
czucie wody – magiczna właściwość, która pozwala na lepsze napędzanie w wodzie;
długi (basen) – basen 50 m;
drewno – pływacki antytalent;
dzień konia – dzień, w którym nawet najcięższy trening Cię nie zabije (patrz: być w gazie);
dzida – kiedy zawodnik nagle traci dynamikę i moc, jakby ?dostał dzidą w plecy?, podczas startu można dostać niejedną dzidę;
frifa – obca narosl dajaca turbo;
gaz – być w gazie: mieć formę;
gleich – żaba na plecach;
głaskanie wody – brak napędu z rąk;
grażyna – kolka;
guma – strój startowy z ery poliuretanu, który „sam pływał i bił rekordy”;
kapa – kolejne określenie na „bombę”;
kibel – określenie pewnego pływackiego plecaka o bardzo specyficznym wyglądzie;
koń – delfin
kosta – zimna woda;
krótki – basen 25 m;
kufel – niechciany łyk wody;
kurwin – skurcz;
łapki (lub: łopatki) – plastikowe deseczki przytwierdzone do dłoni, w których pływacy po prostu uwielbiają pływać na treningach;
motylek – historyczny styl, którym obecnie nikt nie pływa – ręce delfin, nogi żaba; czasami potocznie o delfinie;
młyn – wspólny start w wodach otwartych, kiedy warto się skoncentrować, żeby nie stracić zębów;
otwarty – basen na powietrzu, zwykle pięćdziesiątka;
perpa – brzuch;
piętnastka z góry – bezsprzecznie ulubiony dystans treningowy każdego pływaka – 15 m na maxa ze słupka;
postawiło (kogoś) – bomba po ambitnym rozpoczęciu dystansu;
przepiórka (lub: kurczak) – ćwiczenie techniczne, polegające na pływaniu trzymając kciuk/kciuki pod pachami. Okropnie niewygodne;
puste kilometry – zadanie treningowe, które służy wyłącznie do nabicia kilometrów w dzienniczku;
samolot – klasyka sprzętu pływackiego lat 80. i 90. (a może jeszcze wcześniej?) – duża styropianowa deska;
saper – osoba, która często bombi;
spinka – przesadny stres przed treningiem, lub zawodami;
sznerbi – kolega;
ścinanie – skracanie zadania treningowego, kiedy trener nie widzi;
umrzeć – kolejne określenie na zbombienie;
wiatrak – kraul z prostymi rękami;
wieloryb – osobnik o dużej zawartości tkanki tłuszczowej;
wejść w nogi – wykorzystać ciąg pływaka z przodu, w celu ułatwienia pływania, strasznie wkurzające;
wężować – pływać zygzakiem;
wyrobnik – osoba nie posądzana powszechnie o ponad przeciętny talent do pływania, ale nadrabiająca zaangażowaniem na treningach;
zagrajmy (w kamień, papier, nożyce) – ulubiona forma rozstrzygania, kto ma prowadzić zadanie, kiedy nikomu się nie chce;
zając – sparingpartner;
zapychacz – patrz: puste kilometry;
zawrotka – zawrócenie przed ścianą, często jako forma ścinania;
zjazd – kiedy zaczęło się dobrze, ale w trakcie dystansu już niekoniecznie;
zgon – bomba po raz 356;

Słowniczek pływaka

Napisane przez: Paweł Rurak, uzupełnione przez pływacką społeczność.

Dlaczego w treningu (i nie tylko) mózg > mięśnie?

We współczesnym świecie sportowym ciągle pokutuje stwierdzenie, że siła = wielkość mięśni. Całe szczęście sprawa wcale nie jest taka prosta, bo o ile udowodniono, że umiejętność generowania siły rzeczywiście mocno koreluje z przekrojem poprzecznym mięśnia, to w praktyce nie jest to wcale czynnik najważniejszy. Gdyby tak było, to w finałach najważniejszych imprez sportowych pewnie obserwowalibyśmy wyłącznie kwadratowych osiłków. Dużo ważniejszą rolę pełni natomiast układ nerwowy, któremu niestety poświęca się w teorii i treningu znacznie mniej czasu i uwagi.

Czytaj dalej

Rozgrzewka w badaniach naukowych

W sportowej konfrontacji: wiedza praktyczna kontra teoria, zwykle dominuje praktyka. Nie ma co się dziwić, jeśli wyniki w sporcie w dużej mierze zależą od umiejętności trenerów na dopasowaniu wiedzy do codziennych sytuacji. Wiedza praktyczna ma jednak jedną znaczącą wadę: duża ilość środków treningowych osadzona jest w tradycji, a nie w badaniach naukowych. Część metod jest ciągle stosowana dlatego, że poprzednie pokolenia również trenowały w ten sposób (niezależnie od skuteczności wspomnianych działań). Dobrze więc jednak okazjonalnie sięgać do badań naukowych i na ich bazie opierać swoją treningową praktykę.

Argumentując w ten sposób przydatność badań w sportowym życiu, chciałbym co jakiś czas zamieszczać na blogu podsumowania badań naukowych w wybranych kwestiach treningowych. Myślę, że takie przeglądy będą szczególnie wartościowe w tematach, które doczekały się wielu publikacji i są mocno osadzone we współczesnej nauce. Dzisiaj: rozgrzewka w badaniach naukowych.

Rozgrzewka w badaniach naukowych

Czy na pewno do końca wiemy jak i po co to robić? [foto: http://www.essentialtennis.com]

Czytaj dalej

Tydzień regeneracyjny

W treningu bardzo łatwo wpaść w pułapkę zwiększania ilości treningów, ilości kilometrów, ilości powtórzeń. „Więcej wszystkiego!” to zwykle najpopularniejsze rozwiązanie problemu braku formy i braku wyników. Jeśli coś nie wychodzi, to pewnie zbyt mało pracujesz. Jeśli jesteś choć trochę wypoczęty, to leć zrób dodatkowy trening. Więcej godzin, więcej kilometrów, więcej kilogramów! Świadomość, że konkurencja pracuje, kiedy my leżymy wpędza nas w poczucie winy, z którego ciężko się uwolnić. Żeby nie było – sam mechanizm jest dobry, bo bez niego prawdopodobnie nigdy nie byłoby postępu w sporcie. W całym tym szaleństwie trzeba się jednak czasami odnaleźć i nie ma na to lepszej rady, niż tydzień regeneracyjny.

Tydzień regeneracyjny

Tydzień regeneracyjny? [foto: Swimming Family]

Czytaj dalej