Miesięczne archiwum: Kwiecień 2013

Oddychanie w pływaniu

Oddychanie w pływaniu to nie przelewki. Każdy, kto nie uczył się pływać od dziecka, a ma ambicje poruszać się w wodzie w miarę swobodnie, musi się zmierzyć z tym problemem. Nie to, żeby dzieci od razu chwytały oddychanie w wodzie – już od samego początku są jednak uczone poprawnych nawyków. „Włóż głowę do wody i mocno wydmuchuj bąbelki” to pierwsze słowa instruktora na basenie. Samoucy w tym względzie mają znacznie ciężej i być może nauka oddychania powinna być pierwszym krokiem do naprawy kulejącego stylu pływania.

Oddychanie w pływaniu

Wypuszczać bąbelki, czy nie wypuszczać?
[foto: dailymotion.co.uk]

Czytaj dalej

Trening lądowy w pływaniu

Pływanie jest chyba jedyną dyscypliną sportową, w której używa się nazwy „trening lądowy”, jako główne określenie treningu siłowego (być może podobny zwrot figuruje też w innych sportach wodnych). Zwrot ten w dość dosadny sposób podkreśla też, że cała aktywność treningowa wykonywana jest poza „naturalnym” środowiskiem wodnym – jest to więc w pewnym sensie aktywność obca. Niestety, bardzo często bywa również obca w kontekście znajomości zasad rządzącym treningiem siłowym, co objawia się nieefektywnością i przypadkowością programów treningowych wśród pływaków.

Trening lądowy w pływaniu nie może polegać wyłącznie na wyborze kilku popularnych ćwiczeń siłowych podpatrzonych od kolegów, lub znalezionych w internecie i połączeniu ich w lepszą, czy gorszą sekwencję. O ile podejście to, może zapewnić całkiem przyzwoite rezultaty dla normalnego amatora fitnessu szukającego zdrowia i ogólnej sprawności, to ma bardzo ograniczoną wartość dla zawodnika pływania. Jak się okazuje, wykorzystanie treningu lądowego w celu poprawy wyników sportowych jest dużo bardziej złożone i zdecydowanie wychodzi poza standardowe i jakże powszechne podejście: „jeżeli ćwiczenie męczy, to znaczy że działa”.

Trening lądowy w pływaniu

Trening lądowy jest jednym z ważniejszych, ale też najsłabiej rozwiniętych obszarów w pływaniu.

Czytaj dalej

Trening pływaka-triathlonisty: nie bój się sprintów!

Pewnie nie przesadzę ze stwierdzeniem, że triathloniści bardzo rzadko pływają sprinty. Z moich ostatnich basenowych obserwacji wynika, że lwia część treningów „samotrenujących się” zawodników to przeważnie długie odcinki, pływane w średnim tempie. Z jednej strony to dobrze, bo taka właśnie jest specyfika pływania w triathlonie i duża część metrażu powinna być poświęcona właśnie treningowi w zakresach tlenowych. Z drugiej strony jednak, sprint może być bardzo wartościowym narzędziem treningowym, dającym znaczne korzyści również „wytrzymałościowcom”.

Nie jest wielką tajemnicą, że nawet bardzo wyspecjalizowani, topowi zawodnicy w pływaniu długodystansowym poświęcają czas na prawie każdym treningu (!) na krótkie, szybkie zrywy. Po co?Rachunek jest prosty: sprinty kosztują mało siły, nie zaburzają wydajności na głównych zadaniach, a korzyści z ich wplatania w trening są bardzo atrakcyjne.

Pływanie w triathlonie: sprint

Czy jest coś wspanialszego, niż prędkość?

Czytaj dalej

Trening mięśni oddechowych w pływaniu

Trening mięśni oddechowych nieźle trafia do wyobraźni – w końcu w pływaniu dużą rolę odgrywa praca płuc, prawda? Pod wodą nie da się swobodnie oddychać, więc im więcej powietrza weźmiemy, tym lepiej będziemy pływać, tak? Okazuje się, że po części tak, a po części nie – najważniejsze jednak, że logika ta stała się niezłą pożywką dla sprzedawców sprzętów do treningu oddychania. W tym miejscu warto wspomnieć starą maksymę: „jeśli ktoś proponuje Ci rewolucyjną metodę w treningu, to sprawdź najpierw, czy nie chce Ci czegoś sprzedać”. Zdecydowanie warto się zastanowić, czy „rewolucyjny” sprzęt na pewno warty jest swojej ceny.

Trening mięśni oddechowych

Przykładowe urządzenie do treningu oddychania.
[foto: http://www.gymworld.co.uk]

Czytaj dalej